Był wielką nadzieją Borussii Dortmund. Teraz sensacyjnie wraca do gry w Europie

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
20 lipca 2026 15:32
Był wielką nadzieją Borussii Dortmund. Teraz sensacyjnie wraca do gry w Europie
Źródło: getfootballnewsbene.com

NEC Nijmegen oficjalnie ogłosiło pozyskanie Emre Mora na zasadzie wolnego transferu po tym, jak zawodnik rozwiązał umowę z tureckim Fenerbahce. Były skrzydłowy Borussii Dortmund związał się z holenderskim klubem kontraktem obowiązującym do 2028 roku.

Transfer jest efektem udanych testów, ponieważ Mor trenował z zespołem z Nijmegen przez ostatnie kilka tygodni. Sztab szkoleniowy uznał, że 28-letni piłkarz zasłużył na pełnoprawną umowę. To dla niego szansa na nowy początek po bardzo nieudanym czasie w Stambule. Od 2022 roku rozegrał dla Fenerbahce zaledwie 49 meczów, a ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Eyupsporze. Po powrocie z wypożyczenia nie wystąpił w ani jednym spotkaniu tureckiego giganta, co przesądziło o jego odejściu.

Upadek wielkiego talentu i szansa w Lidze Mistrzów

Kariera Mora to pasmo niespełnionych obietnic, które zaczęło się od głośnego transferu z Nordsjaelland do Borussii Dortmund w 2016 roku. W Niemczech wytrzymał tylko rok, strzelając jednego gola w 19 meczach. Później zwiedził Celtę Vigo, Galatasaray, Olympiakos oraz Fatih Karagumruk. Choć nigdy nie sprostał ogromnym oczekiwaniom, los rzuca mu kolejne wyzwanie. NEC Nijmegen właśnie dowiedziało się, że w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów zmierzy się z Olympiakosem, co może być dla Mora okazją do gry przeciwko byłemu pracodawcy.

Sytuacja zawodnika w Eredivisie będzie bacznie śledzona przez ekspertów, którzy pamiętają go jako jednego z najbardziej utalentowanych juniorów w Europie. W wieku 28 lat Mor wciąż dysponuje umiejętnościami, które mogą pomóc NEC Nijmegen w walce na arenie międzynarodowej. Sierpniowe starcia w eliminacjach Ligi Mistrzów pokażą, czy skrzydłowy jest gotowy na powrót do wysokiej formy. Holenderski klub wierzy, że stabilizacja i czteroletnia umowa pozwolą mu w końcu odnaleźć właściwy rytm po latach tułaczki między klubami.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!