West Ham United wyrasta na faworyta w walce o podpis Anthony’ego Musaby, 25-letniego skrzydłowego Fenerbahce. Holender może wrócić do Anglii zaledwie kilka miesięcy po przeprowadzce do Stambułu. Jak donoszą media, londyński klub musi jednak uważać na konkurencję ze strony Wolverhampton Wanderers oraz beniaminka Hull City.
Sytuacja Musaby w Turcji jest niecodzienna, ponieważ trafił do Fenerbahce zimą z Samsunsporu za kwotę rzędu 5-6 milionów euro. Choć spędził tam tylko pół roku, jego liczby robią wrażenie. Sezon zakończył z dorobkiem ośmiu bramek i dziesięciu asyst we wszystkich rozgrywkach. Tak wysoka forma sprawiła, że turecki klub jest gotowy wysłuchać wysokich ofert, a sam zawodnik nie zamierza zostawać w Super Lig, jeśli pojawi się szansa na ponowną grę w Anglii.
Dlaczego West Ham United tak mocno zabiega o Holendra?
Klub z Londynu widzi w Musabie idealny element przebudowy składu po spadku z Premier League. Skrzydłowy doskonale zna angielskie realia, ponieważ wcześniej przez dwa sezony reprezentował barwy Sheffield Wednesday. Wystąpił tam w 80 meczach i zapracował na tytuł piłkarza roku sezonu 2023/24. Jego największymi atutami są przyspieszenie w sytuacjach jeden na jeden oraz rzadka umiejętność gry na obu skrzydłach, a nawet w środku ataku, co daje trenerom ogromne pole manewru przy rotacji składem.
Rywalizacja o podpis Holendra nabiera tempa, bo każdy z zainteresowanych klubów ma inny plan na jego rozwój. Hull City szuka zawodników gotowych do gry w elicie bez płacenia wygórowanych kwot, natomiast Wolves widzą w nim atletyczną opcję do rozciągania defensywy rywali. Musaba wraca do Anglii jako piłkarz znacznie bardziej dojrzały technicznie niż rok temu. Wydaje się, że West Ham oferuje mu obecnie najkrótszą drogę do regularnych występów w pierwszym składzie.
