Jessica Pegula wyrasta na jedną z najważniejszych postaci w dyskusji o przyszłości tenisa. Amerykanka, pełniąca funkcję przewodniczącej nowej rady Tour Architecture Council, odniosła się do ostrych słów Jannika Sinnera i Aryny Sabalenki. Liderzy rankingów domagają się zmian w finansowaniu zawodników.
Konflikt dotyczy podziału nagród w turniejach wielkoszlemowych. Aryna Sabalenka otwarcie zasugerowała, że jest gotowa zrezygnować z gry w najważniejszych imprezach sezonu. Jej zdaniem bojkot to jedyny sposób na walkę o prawa zawodników, ponieważ to oni tworzą widowisko. Sabalenka podkreśla, że bez tenisistów turnieje i rozrywka dla kibiców po prostu nie istnieją. Pomysł ten zyskał poparcie takich zawodniczek jak Elena Rybakina czy Coco Gauff.
Walka o pieniądze i emerytury dla tenisistów
Jessica Pegula chwali Sinnera i Sabalenkę za odwagę w wyrażaniu opinii, ale sama podchodzi do sprawy ostrożniej. Amerykanka uważa bojkot za środek ekstremalny i ma nadzieję, że uda się go uniknąć. Od dłuższego czasu angażuje się w inicjatywy mające na celu poprawę komunikacji z władzami Wielkiego Szlema. Celem jest nie tylko zwiększenie puli nagród, ale także zadbanie o opiekę socjalną i fundusze emerytalne dla graczy kończących karierę.
Mimo napiętej atmosfery i gróźb, czołowi tenisiści nie planują rezygnować z nadchodzącego Roland Garros. Turniej w Paryżu startuje 25 maja, a faworytem u mężczyzn jest Jannik Sinner. Włoch stanie przed szansą na skompletowanie Karierowego Wielkiego Szlema. Wśród kobiet tytułu bronić będzie Coco Gauff, podczas gdy zeszłoroczny triumfator Carlos Alcaraz nie weźmie udziału w tegorocznej edycji imprezy.
