Karl Etta Eyong odmówił przenosin do CSKA Moskwa, mimo że rosyjski klub oferował za niego 30 milionów euro. Decyzja napastnika wywołała otwarty konflikt z władzami Levante.
Sytuacja w Walencji jest napięta, a Fabrizio Romano potwierdza, że 22-latek został odsunięty od składu na mecz z Villarrealem. Klub desperacko chce sfinalizować sprzedaż Kameruńczyka jeszcze teraz, ale zawodnik ma inny plan na swoją karierę. Etta Eyong zamierza pozostać w Europie i opuścić obecny zespół dopiero w letnim oknie transferowym. Choć nie strzelił gola od października, jego forma z początku sezonu wystarczyła, by przyciągnąć uwagę największych marek na kontynencie.
Lista chętnych na usługi napastnika jest długa i obejmuje Barcelonę oraz Real Madryt. Ben Jacobs informuje, że sytuację monitorują także Manchester United, Arsenal, Everton i Fulham. Sam piłkarz nie ukrywa, że jego marzeniem jest gra w Premier League, co stawia angielskie kluby w uprzywilejowanej pozycji. Jeśli transfer do Rosji ostatecznie upadnie, Levante będzie oczekiwać od letnich nabywców kwoty rzędu 30 milionów euro, licząc na zysk z gracza pokazującego przebłyski jakości w LaLiga.
