Bunt piłkarzy na MŚ 2026. Czy FIFA zamienia mecz w show reklamowy?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
17 czerwca 2026 11:34
Bunt piłkarzy na MŚ 2026. Czy FIFA zamienia mecz w show reklamowy?

Mundial 2026 dopiero się rozkręca, a jedną z najgorętszych dyskusji wokół turnieju wcale nie jest gra na boisku, lecz to, co dzieje się, kiedy gra zostaje przerwana. FIFA wprowadziła obowiązkowe, trzyminutowe przerwy na nawodnienie w każdej połowie każdego z 104 meczów turnieju — niezależnie od pogody, temperatury, a nawet tego, czy stadion ma dach i klimatyzację. Sędzia zatrzymuje grę około 22. minuty pierwszej i 67. minuty drugiej połowy, a zawodnicy mają trzy minuty na uzupełnienie płynów.

Problem w tym, że te trzy minuty to dla wielu nadawców telewizyjnych przede wszystkim okno reklamowe. FIFA pozwoliła stacjom puszczać reklamy w trakcie przerwy, z zastrzeżeniem powrotu do transmisji na żywo najpóźniej 30 sekund przed jej zakończeniem. W praktyce zdarzało się już, że kibice przed telewizorami tracili kilka sekund akcji po powrocie z reklamy.

Jako pierwszy głośno skrytykował tę politykę kapitan Holandii, Virgil van Dijk, po remisie 2:2 z Japonią rozegranym w klimatyzowanym AT&T Stadium w Arlington. Obrońca Liverpoolu nie kryl zniecierpliwienia: powtarzające się przejścia na reklamę nie podobają mu się, a dla neutralnego widza telewizyjnego również nie są dobrym rozwiązaniem. Zaznaczył jednak, że w ekstremalnym upale przerwy mają sens — jego zdaniem decyzja powinna być podejmowana mecz po meczu, a nie odgórnie dla całego turnieju.

REKLAMA

Wcześniejsze edycje mundiali traktowały przerwy na nawodnienie jako narzędzie sytuacyjne, stosowane przez sędziów wyłącznie wtedy, gdy temperatura lub wilgotność przekraczały określony próg. Tegoroczny turniej, rozgrywany w USA, Kanadzie i Meksyku, jest pierwszym, w którym FIFA zastosowała tę zasadę jednolicie, dla każdego meczu, zamieniając rozwiązanie kryzysowe w stały element rozgrywki. Według FIFA stoi za tym chęć zapewnienia przewidywalności i równego traktowania wszystkich zespołów, bez konieczności podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym.

Krytycy nie kupują jednak w pełni tego uzasadnienia. Zwracają uwagę, że nowy format dzieli mecz na cztery kwarty, na wzór NBA czy NFL, co akurat dobrze wpisuje się w sposób konsumowania sportu przez amerykańskich kibiców i otwiera FIFA dodatkowe, lukratywne źródło przychodów reklamowych w samym środku każdej połowy. Trener Niemiec Julian Nagelsmann przyznał wprawdzie, że przerwa pomogła jego zespołowi się przegrupować taktycznie podczas meczu z Curaçao, a komentatorzy żartobliwie nazywają je już „przerwami taktycznymi” — ale to wyjątek na tle przeważającego niezadowolenia.

Van Dijk był pierwszym zawodnikiem, który zdecydował się otwarcie zabrać głos w tej sprawie, ale prawdopodobnie nie ostatnim. Temat dzieli już nie tylko kibiców i komentatorów, ale również trenerów i samych piłkarzy, a w miarę postępu turnieju — i kolejnych meczów rozgrywanych w klimatyzowanych, niekoniecznie gorących stadionach — można oczekiwać, że więcej zawodników zdecyduje się publicznie skrytykować politykę FIFA.

Pytanie, które coraz częściej pada w mediach, brzmi: czy te przerwy faktycznie służą zdrowiu piłkarzy, czy są przede wszystkim sposobem na zmieszczenie dodatkowego bloku reklamowego w transmisji najbardziej oglądanego turnieju na świecie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
760 PLN na Mundial
BONUS NA MUNDIAL arrow_forward
confirmation_number
760 PLN na Mundial
BONUS NA MUNDIAL REKLAMA
verified_user STS
760 PLN na Mundial
BONUS NA MUNDIAL bolt REKLAMA
% STS
REKLAMA
verified 760 PLN na Mundial
REKLAMA