Malang Sarr padł ofiarą brutalnej napaści podczas letniego obozu przygotowawczego swojej nowej drużyny, Neom SC. Do dramatycznych scen z udziałem byłego defensora Chelsea i RC Lens doszło w hiszpańskiej Marbelli, gdzie zespół przygotowywał się do sezonu 2026/27. Według informacji przekazanych przez dziennik L’Équipe, napastnicy wtargnęli na teren luksusowego hotelu, aby siłą wyegzekwować rzekome należności finansowe.
Zdarzenie miało miejsce pod koniec lipca w Elba Estepona Gran Hotel & Thalasso Spa. Grupa Francuzów wdarła się do jadalni zarezerwowanej wyłącznie dla klubu, skąd wyciągnęli 27-letniego zawodnika do hotelowego baru. Świadkowie zdarzenia potwierdzają, że agresorzy byli niezwykle porywczy i spoliczkowali piłkarza w trakcie szamotaniny, choć sam Sarr starał się później zaprzeczać tej wersji wydarzeń. Interwencja policji, która wszczęła już oficjalne śledztwo, zapobiegła dalszej eskalacji przemocy.
Podłożem ataku jest konflikt wokół lukratywnego kontraktu Sarra w Arabii Saudyjskiej, którego łączna wartość opiewa na około 15 milionów euro. Piłkarz, mimo zainteresowania wielu pośredników, zdecydował się sfinalizować umowę samodzielnie, co wywołało wściekłość jednego z agentów liczących na wysoką prowizję. Przedstawiciel ten poczuł się oszukany i wysłał swoich współpracowników, aby zastraszyli zawodnika. Mimo ogromnej presji i gróźb, urodzony w Nicei obrońca stanowczo odmówił wypłaty jakiejkolwiek rekompensaty.
Sytuacja ta rzuca nowe światło na trudne relacje zawodnika z otoczeniem po opuszczeniu Londynu. Obecnie sprawą zajmują się hiszpańskie służby, które badają powiązania napastników z agentem roszczącym sobie prawo do zysków z transferu do Neom SC. Piłkarz kontynuuje karierę w nowym klubie, starając się odciąć od incydentu w Marbelli.
