Alvaro Arbeloa przejął Real Madryt w trakcie sezonu po Xabim Alonso i od razu musiał gasić pożary w szatni. Choć poprawił relacje z Viniciusem Juniorem, to teraz mierzy się z otwartym buntem kapitana. Dani Carvajal przeżywa najtrudniejszy czas w swojej karierze na Santiago Bernabeu.
Dani Carvajal wpadł w furię po tym, jak stracił miejsce w składzie na rzecz Trenta Alexandra-Arnolda i Fede Valverde. Doświadczony obrońca poczuł się upokorzony, gdy w meczu na Mestalla trener postawił na wychowanka Davida Jimeneza zamiast na niego. Kamery uchwyciły wściekłość weterana, który nie zamierzał ukrywać swojego niezadowolenia przed Arbeloą. Frustracja narastała przez brak minut w kluczowych starciach z Bayernem Monachium oraz Mallorcą, co doprowadziło do fatalnych skutków podczas sesji treningowej w Valdebebas.
Agresja na treningu i kontuzja wychowanka
Napięcie między kapitanem a trenerem znalazło ujście w brutalnym ataku na boisku treningowym. Carvajal dopuścił się bardzo brzydkiego wejścia na młodym zawodniku Castilli, Victorze Valdepenasie. Efekt był opłakany, ponieważ debiutujący w grudniu obrońca doznał urazu, który wykluczył go z gry na cały miesiąc. W klubie nikt nie ma wątpliwości, że to zachowanie było bezpośrednim wynikiem fatalnej kondycji psychicznej 33-latka, który czuje się niesprawiedliwie odstawiony na boczny tor przez sztab szkoleniowy.
Sytuację paradoksalnie uspokoił spór Arbeloi z Alexandrem-Arnoldem. Anglik spóźnił się na trening przed derbami Madrytu, za co został ukarany ławką rezerwowych. Carvajal wskoczył w jego miejsce i choć relacje z trenerem zostały chwilowo naprawione, piłkarz nadal nie jest zadowolony ze swojej roli. Brak regularnej gry stawia pod znakiem zapytania jego wyjazd na mistrzostwa świata. Luis de la Fuente domaga się dowodów na wysoką formę fizyczną, a tych przy obecnej rotacji w Realu Madryt po prostu brakuje.
