Bruno Fernandes pozostanie zawodnikiem Manchesteru United, mimo lukratywnej propozycji z Arabii Saudyjskiej. Jak donoszą angielskie media, kapitan "Czerwonych Diabłów" odrzucił potężną ofertę transferową ze strony Al-Hilal.
Kusząca oferta z Bliskiego Wschodu
Według źródeł bliskich sprawie, Al-Hilal był gotów nie tylko zapłacić Manchesterowi kwotę od 80 do nawet 100 milionów funtów za transfer Fernandesa, ale również zaoferować Portugalczykowi wielokrotnie wyższe wynagrodzenie niż to, które obecnie otrzymuje w Anglii. Sam zainteresowany miał spędzić ostatnie dni, poważnie rozważając przeprowadzkę, konsultując decyzję ze swoją rodziną.
Decyzja zapadła – Fernandes zostaje
Po namyśle Fernandes postanowił jednak pozostać w Manchesterze. Przekazał Al-Hilal, że nie jest zainteresowany transferem i w najbliższym czasie nie planuje opuszczać Premier League. Władze "Czerwonych Diabłów" przyjęły tę decyzję z entuzjazmem, tym bardziej że zaledwie kilka dni wcześniej trener Ruben Amorim wyraził przekonanie, że Fernandes nigdzie się nie wybiera.
Warto zaznaczyć, że Manchester United nie był formalnie zaangażowany w negocjacje – klub nie otrzymał oficjalnej oferty, którą musiałby rozważać. Całość inicjatywy wychodziła ze strony Al-Hilal, który zamierzał sfinalizować transfer jeszcze przed zbliżającym się Klubowym Mundialem.
Statystyki, które mówią same za siebie
Bruno Fernandes trafił na Old Trafford w styczniu 2020 roku z portugalskiego Sportingu Lizbona za około 47 milionów funtów. Od tego czasu rozegrał w barwach Manchesteru aż 290 spotkań, zdobywając 98 bramek i będąc jednym z najważniejszych ogniw zespołu – nie tylko jako kreatywny pomocnik, ale również lider szatni.
Konferencja przed meczem reprezentacji
Temat propozycji z Arabii Saudyjskiej prawdopodobnie powróci już we wtorek, kiedy to Fernandes ma wziąć udział w konferencji prasowej reprezentacji Portugalii przed półfinałowym meczem final four Ligi Narodów UEFA. Pytania o przyszłość klubową kapitana Manchesteru wydają się nieuniknione, mimo że zawodnik jasno określił swoją decyzję.
