Kapitan Manchester United, Bruno Fernandes, jest coraz bliżej sensacyjnego transferu do saudyjskiego Al Hilal. Portugalczyk może zostać sprzedany za rekordową sumę prawie 120 milionów euro, co byłoby jednym z największych transferów tego lata. Transfer może zostać sfinalizowany jeszcze przed Mundialem Klubów, gdzie Al Hilal zmierzy się z Realem Madryt.
W skrócie:
- Al Hilal jest bliski porozumienia z Bruno Fernandesem, oferując mu kontrakt wart około 80 milionów euro rocznie
- Manchester United może otrzymać za swojego kapitana prawie 120 milionów euro
- Transfer ma zostać sfinalizowany przed Mundialem Klubów, gdzie Al Hilal zagra przeciwko Realowi Madryt, RB Salzburg i Pachuce
Transfer bomba: Bruno Fernandes może zagrać przeciwko Realowi w barwach Al Hilal
Wygląda na to, że słowa Bruno Fernandesa wypowiedziane po przegranym finale Ligi Europy nie były rzucane na wiatr.
"Zawsze byłem szczery. Jeśli klub uważa, że nadszedł czas, aby mnie sprzedać, bo chce na mnie zarobić, to tak już jest." - powiedział wtedy Portugalczyk, dając jasno do zrozumienia, że nie będzie blokował ewentualnego transferu, jeśli Manchester United zdecyduje się go sprzedać.
Według najnowszych informacji przekazanych przez renomowanych dziennikarzy, w tym Bena Jacobsa i Fabrizio Romano, Al Hilal jest już bardzo blisko porozumienia z 30-letnim pomocnikiem. Saudyjski klub liczy na ostateczną odpowiedź piłkarza do końca tygodnia. Kluczowym czynnikiem ma być to, czy przeprowadzka będzie odpowiednia dla jego rodziny.
Skala potencjalnego transferu zapiera dech w piersiach. Według brytyjskiego Daily Mail, Al Hilal jest gotów zapłacić Manchester United około 100 milionów funtów (prawie 120 milionów euro) za transfer, a samemu zawodnikowi zaoferować trzyletnią umowę wartą łącznie ponad 237 milionów euro. Oznacza to, że Fernandes mógłby zarabiać około 80 milionów euro rocznie, co daje zawrotne 700 tysięcy funtów tygodniowo i 210 tysięcy euro dziennie. To niemal trzykrotność jego obecnych zarobków w Manchesterze wynoszących 250 tysięcy funtów tygodniowo.
Gwiazdozbiór Al Hilal przed starciem z Realem
Transfer Fernandesa byłby kolejnym potwierdzeniem rosnących ambicji Al Hilal. Saudyjski klub już teraz ma w swoim składzie kilka gwiazd światowego formatu: Bono (ex-Sevilla), portugalskich reprezentantów João Cancelo i Rúbena Nevesa, byłego obrońcę Chelsea Kalidou Koulibaly'ego oraz serbskich zawodników Sergeja Milinkovicia-Savicia i Aleksandara Mitrovicia.
Co więcej, Al Hilal prowadzi również zaawansowane rozmowy z Simone Inzaghim, który miałby zastąpić Jorge Jesusa na stanowisku trenera zespołu. Włoch, który niedawno doprowadził Inter Mediolan do finału Ligi Mistrzów, również mógłby liczyć na astronomiczne zarobki.
Cała ta ofensywa transferowa Al Hilal ma jeden główny cel - zbudowanie zespołu zdolnego rywalizować z najlepszymi klubami świata podczas zbliżającego się Mundialu Klubów. W fazie grupowej saudyjski klub zmierzy się właśnie z Realem Madryt wzmocnionym przez Kyliana Mbappé, Viniciusa Júniora, Jude'a Bellinghama, Trenta Alexandra-Arnolda czy Deana Huijsena. Oprócz Królewskich, rywalami Al Hilal będą również RB Salzburg i meksykański Pachuca.
Ruben Amorim, trener Manchesteru United, starał się przekonać swojego rodaka do pozostania na Old Trafford, mówiąc publicznie:
"Bruno nie jest na sprzedaż. Będzie naszym zawodnikiem przez wiele lat."
Jednak sytuacja sportowa Czerwonych Diabłów nie zachęca do pozostania. W zakończonym niedawno sezonie United zajęło najgorsze miejsce w historii Premier League - dopiero 15. pozycję.
Dla Bruno Fernandesa, który od przybycia do Manchesteru w 2020 roku rozegrał 290 meczów, zdobywając 98 goli i notując 86 asyst, może to być ostatnia szansa na astronomiczny kontrakt i możliwość walki o trofeum rangi Mundialu Klubów. Mimo imponujących indywidualnych statystyk i kilku mniejszych trofeów, nigdy nie był blisko zdobycia z Manchesterem ani mistrzostwa Anglii, ani Ligi Mistrzów.
