Brazylijski Ronaldo nie ma wątpliwości. Wskazał swojego następcę i padły wielkie słowa

Jarosław ZającJarosław Zając
30 czerwca 2026 00:12
Brazylijski Ronaldo nie ma wątpliwości. Wskazał swojego następcę i padły wielkie słowa
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Kylian Mbappe wyrasta na największą postać trwającego mundialu, a jego popisy na boisku przykuły uwagę samej ikony futbolu. Legendarny Ronaldo w rozmowie z dziennikiem L’Equipe przyznał, że kapitan reprezentacji Francji jest obecnie jednym z najwybitniejszych zawodników na świecie.

Napastnik Realu Madryt prezentuje w 2026 roku formę, która pozwala mu seryjnie zdobywać bramki i bić kolejne rekordy. Po dublecie w starciu z Irakiem Mbappe ma na koncie już cztery trafienia w tym turnieju, co łącznie daje mu szesnaście goli w historii występów na mistrzostwach świata. Tym samym Francuz wyprzedził w klasyfikacji wszech czasów samego Ronaldo i brakuje mu już tylko trzech bramek do wyrównania absolutnego rekordu należącego do Lionela Messiego.

Wyjątkowe porównanie legendy futbolu

Brazylijczyk, który w latach 90. dominował na boiskach dzięki niespotykanemu połączeniu szybkości i siły, dostrzega w 27-letnim Francuzie swoje własne cechy. Ronaldo nie kryje podziwu dla stylu gry młodszego kolegi, widząc w nim naturalnego następcę największych sław w historii dyscypliny. „Jeśli chodzi o Mbappe, jego styl gry przypomina mi mnie samego w szczytowej formie” – przyznał dwukrotny mistrz świata, doceniając wpływ kapitana „Trójkolorowych” na losy meczów mimo braku gola w spotkaniu z Norwegią.

Dla Ronaldo utrata miejsca w czołówce strzelców na rzecz Mbappe nie jest powodem do smutku, ponieważ Brazylijczyk wyżej ceni dziedzictwo pozostawione na murawie niż suche statystyki. „Wszystkie rekordy są po to, by je bicia. Futbol to ostatecznie coś więcej niż tylko liczby” – stwierdził były snajper. Jego zdaniem zarówno Messi, jak i Mbappe to piłkarze w pełni zasługujący na miano najlepszych strzelców w dziejach mundiali, co potwierdzają swoją dyspozycją na boiskach w 2026 roku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!