Lucas Perri wyrasta na głównego bohatera letniego zamieszania w Leeds United. Brazylijski bramkarz, który zaledwie rok temu trafił do Anglii z Lyonu, podjął stanowczą decyzję o opuszczeniu Elland Road. Jak donoszą media, zawodnik nie zamierza dłużej czekać na szansę i aktywnie naciska na transfer do włoskiego Torino.
Sytuacja bramkarza zmieniła się drastycznie w połowie ubiegłego sezonu. Choć Perri zaczynał rozgrywki jako numer jeden, po 16 występach ligowych stracił miejsce w składzie na rzecz Karla Darlowa. Mimo że Darlow odszedł już do Manchesteru United, a trzeci golkiper Illan Meslier przeniósł się do Arsenalu, Brazylijczyk pozostaje nieufny. Nie wierzy, że w nowym sezonie otrzyma gwarancję regularnej gry, dlatego chce szukać szczęścia w Serie A, gdzie Torino obiecuje mu rolę pierwszego bramkarza.
Finansowe starcie Leeds United z Torino
Leeds United stoi przed trudnym dylematem, ponieważ rok temu zainwestowało w Perriego 16 milionów euro. Władze klubu są otwarte na sprzedaż, ale oczekują kwoty, która przynajmniej pokryje poniesione koszty. Torino preferuje obecnie wypożyczenie z opcją wykupu, co nie satysfakcjonuje Anglików. Daniel Farke potrzebuje gotówki na całkowitą przebudowę obsady bramki, a na liście życzeń klubu znajduje się już między innymi Orjan Nyland. Rozmowy między klubami trwają, ale rozbieżności finansowe są na razie spore.
