Borussia Dortmund igra z ogniem, a beniaminek szokuje Niemcy.

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
5 września 2026 22:28
Borussia Dortmund igra z ogniem, a beniaminek szokuje Niemcy.
Fot.: getfootballnewsgermany.com

Druga kolejka Bundesligi dostarczyła emocji, których nikt nie był w stanie przewidzieć przed pierwszym gwizdkiem. Podczas gdy faworyci męczą się z własnymi słabościami, skazywany na pożarcie beniaminek wyrasta na największą rewelację startu sezonu.

Elversberg udowodniło, że ubiegłotygodniowe zwycięstwo nad Bayerem Leverkusen nie było dziełem przypadku. W starciu z Borussią Mönchengladbach zespół prowadzony przez Vincenta Wagnera przegrywał już 1:3 w 60. minucie, ale pokazał niesamowity charakter. Maurice Krattenmacher zdobył kontaktową bramkę, a Felix Keidel wyrównał stan meczu po precyzyjnym strzale z rzutu wolnego w 80. minucie. Dzieła zniszczenia dokonał ponownie Krattenmacher, który w doliczonym czasie gry ustalił wynik na 4:3, windując swój zespół na szczyt tabeli.

Niebezpieczna gra Borussii Dortmund

Borussia Dortmund pod wodzą Niko Kovaca po raz kolejny w tym sezonie zafundowała swoim kibicom prawdziwy rollercoaster. Podobnie jak w meczu o Superpuchar z Bayernem Monachium, zespół z Dortmundu „zaspał” na początku spotkania i pozwolił Hoffenheim wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Choć Serhou Guirassy i Fabio Silva zdołali błyskawicznie wyrównać, a Ethan Nwaneri wymusił samobójcze trafienie dające wygraną 3:2, styl gry budzi ogromne wątpliwości. Taka postawa na dłuższą metę jest nie do utrzymania, bo ciągłe igranie z ogniem w końcu musi skończyć się bolesną porażką.

Wzrost poziomu trudności w lidze potwierdził również Werder Brema, który niespodziewanie pokonał RB Lipsk 3:1. Drużyna Daniela Thioune zaprezentowała niezwykle zdyscyplinowaną defensywę i zabójczą skuteczność pod bramką rywala. Wyjątkowym momentem był gol Niclasa Füllkruga, dla którego było to pierwsze trafienie w Bundeslidze po powrocie z wypożyczenia. Wyniki takie jak ten pokazują, że dystans między ligową czołówką a resztą stawki znacząco się zmniejszył, co zwiastuje wyjątkowo wyrównany sezon.

Sytuacja w Mönchengladbach staje się krytyczna i w mediach pojawiły się doniesienia, że trener Gladbach może być pierwszym szkoleniowcem w tym sezonie, który straci pracę. Z kolei Vincent Wagner z Elversberg może spać spokojnie, choć przed jego piłkarzami najtrudniejszy test w postaci wyjazdu do Monachium. Trener beniaminka zażartował nawet, że odwiedzi fryzjera dopiero wtedy, gdy jego drużyna zazna goryczy porażki. Na ten moment Elversberg pozostaje niepokonane i wspólnie z liderami zasiada na fotelu lidera niemieckiej ekstraklasy.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA