Jack Draper wyrasta na jednego z najbardziej pechowych zawodników w tourze, ale jego ostatnia decyzja o wycofaniu się z Washington Open wywołała prawdziwą burzę. Brytyjczyk, który zmaga się z urazami ramienia i kolana, zrezygnował z udziału w zawodach w ostatniej chwili. Jak donoszą media, sytuacja jest o tyle kontrowersyjna, że tenisista jeszcze dzień wcześniej prezentował wysoką formę na korcie treningowym, co sprowokowało do ostrej reakcji samego Borisa Beckera.
Niemiecka legenda tenisa nie kryła zdumienia momentem, w którym Draper ogłosił swoją niedyspozycję. Becker zauważył, że to nie pierwszy raz, kiedy młody zawodnik podejmuje taką decyzję tuż przed startem imprezy. „Dlaczego on tak często wycofuje się dzień przed turniejem…? Przecież jeszcze wczoraj miał dobrą sesję treningową z Sheltonem!?” – napisał zdezorientowany Becker w mediach społecznościowych. W sparingu poprzedzającym turniej Draper pokonał Bena Sheltona 6:1, co nie zwiastowało nadchodzących problemów.
Dramatyczny wpis i zmarnowana szansa w Waszyngtonie
Sam zawodnik opublikował emocjonalne oświadczenie, w którym opisuje swoją walkę z przeciwnościami losu. „Ostatnie miesiące to nic innego jak niepowodzenia. Większość dni spędziłem w niepewności, a jednocześnie z nadzieją, że mogę robić kroki naprzód” – przyznał Draper. Tenisista podkreślił, że akceptacja procesu powrotu do zdrowia jest jego największym wyzwaniem, jednak zapewnił o determinacji do dalszej pracy pod okiem swojego sztabu, w którym niedawno ponownie pojawił się Andy Murray.
Decyzja Drapera uderzyła bezpośrednio w organizatorów Washington Open, którzy przyznali mu dziką kartę, odrzucając prośby wielu innych znanych graczy. Przez nagłe wycofanie się Brytyjczyka, miejsce w drabince pozostanie puste. To już kolejny taki przypadek w 2026 roku, po podobnej sytuacji podczas Wimbledonu. Draper, który w tym sezonie wystąpił w zaledwie pięciu turniejach, planuje teraz powrót podczas zawodów Brownsburg Challenger, zaplanowanych na połowę sierpnia.
