Xabi Alonso pojawił się na konferencji prasowej przed sobotnim spotkaniem Realu Madryt z Realem Sociedad. Trener Królewskich wypowiedział się na temat kluczowych zawodników, w tym Kyliana Mbappé, którego pochwalił za przyjęcie roli lidera. Szkoleniowiec odniósł się również do sytuacji Jude'a Bellinghama oraz rywalizacji na prawej obronie.
W skrócie:
- Alonso jest optymistą w sprawie Bellinghama i chciałby mieć go z powrotem w składzie przed październikiem
- Trener zapewnił, że Mbappé, Vinicius i Rodrygo mogą grać razem, choć jeszcze nie zastosował takiego ustawienia
- Na pozycji prawego obrońcy trwa "zdrowa rywalizacja" między Trentem a Carvajalem
Optymizm w sprawie Bellinghama i pochwały dla Mbappé
Podczas konferencji prasowej przed meczem z Realem Sociedad, Xabi Alonso nie ukrywał optymizmu w kwestii powrotu do zdrowia Jude'a Bellinghama. "Jestem optymistą... i chciałbym mieć go z powrotem przed październikiem" - przyznał trener Realu Madryt, dając nadzieję kibicom na szybki powrót angielskiego pomocnika.
Szkoleniowiec Królewskich w szczególnie ciepłych słowach wypowiedział się o Kylianie Mbappé. "Kylian jest w bardzo dobrym momencie piłkarskim i pod względem osobowości. Przyjmuje rolę lidera" - podkreślił Alonso, doceniając nie tylko umiejętności sportowe, ale także mentalność francuskiego napastnika.
Interesującym wątkiem była kwestia możliwości wspólnej gry ofensywnego trio: Mbappé, Vinicius, Rodrygo. "Mogą grać razem, to, że jeszcze tego nie zrobiliśmy, nic nie znaczy" - wyjaśnił trener, dając do zrozumienia, że w przyszłości możemy zobaczyć taki wariant ofensywny.
Rywalizacja w zespole i powrót do San Sebastian
Jednym z gorących tematów konferencji była konkurencja na prawej stronie obrony pomiędzy Trentem Alexander-Arnoldem a Dani Carvajalem.
"Na szczęście mamy zdrową rywalizację w zespole. Zawodnicy są wewnętrznie zmotywowani, bo wiedzą, że mają gotowych kolegów... To samo dzieje się na innych pozycjach, jak środkowy obrońca czy skrzydłowy" - wyjaśnił Alonso.
Szkoleniowiec podkreślił, że jego filozofia jest prosta: "Ten, kto zasłuży, będzie grał. Będę to powtarzał przez cały rok".
Przed Królewskimi intensywny okres - siedem meczów do następnej przerwy reprezentacyjnej, w tym spotkania Ligi Mistrzów i derby Madrytu. Alonso nie chce jednak traktować tego jako szczególnego egzaminu:
"Nie patrzę na to w ten sposób. Każdy mecz ma ogromne znaczenie, to punkty, które mogą okazać się decydujące w długiej perspektywie".
Szczególnego wymiaru nabiera też sobotni mecz dla samego trenera, który zmierzy się ze swoim byłym klubem - Realem Sociedad. Alonso powraca do San Sebastian, gdzie spędził ważny etap swojej kariery, zarówno jako piłkarz, jak i wychowanek klubu.
