Spekulacje na temat przyszłości Maxa Verstappena w Formule 1 nie ustają. Choć czterokrotny mistrz świata potwierdził swoje pozostanie w Red Bullu, jego ojciec Jos rzucił nowe światło na potencjalny transfer. W niedawnym wywiadzie wymienił trzy zespoły, które wchodzą w grę dla jego syna, niespodziewanie wspominając o Ferrari.
W skrócie:
- Jos Verstappen wymienił trzy zespoły dla Maxa: Ferrari, Mercedes i Red Bull
- Wzmianka o Ferrari jest zaskakująca, bo do tej pory Verstappen był łączony głównie z Mercedesem
- Potencjalny transfer mógłby nastąpić w 2027 roku, po wejściu nowych przepisów F1 w 2026
Ferrari nowym graczem w wyścigu o podpis Verstappena
Przez wiele miesięcy spekulowano, że Max Verstappen może opuścić Red Bulla na rzecz Mercedesa. Szef niemieckiego zespołu, Toto Wolff, wielokrotnie wyrażał zainteresowanie sprowadzeniem Holendra, a do tej pory nie potwierdził składu kierowców na sezon 2026. Choć Verstappen ostatecznie zdecydował się pozostać w Red Bullu, jego ojciec Jos w wywiadzie dla "Viaplay" niespodziewanie wprowadził do równania nowy zespół.
"Rozmawiamy o Ferrari, o Mercedesie, o Red Bullu. To ma sens" - powiedział Jos Verstappen, czym wywołał niemałe poruszenie w świecie Formuły 1. Wzmianka o Ferrari jest szczególnie interesująca, ponieważ do tej pory włoski zespół nie był bezpośrednio łączony z czterokrotnym mistrzem świata.
Potencjalne miejsce dla Verstappena w Ferrari mogłoby się otworzyć od sezonu 2027, jeśli Lewis Hamilton, który obecnie nie radzi sobie najlepiej w barwach Scuderii, zdecydowałby się zakończyć karierę. Siedmiokrotny mistrz świata, który przeszedł do włoskiego zespołu z dużymi nadziejami, jak dotąd nie osiągnął oczekiwanych wyników.
Rok 2026 kluczowy dla decyzji Verstappena
Choć Max Verstappen pozostaje obecnie związany z Red Bullem, sezon 2026 może okazać się przełomowy dla jego kariery. Wtedy to wejdą w życie nowe przepisy techniczne w Formule 1, które mogą drastycznie zmienić układ sił między zespołami.
"Nie jest tak, że rozmawialiśmy o tym tylko w tym roku. Tym razem może trochę więcej niż zwykle" - przyznał Jos Verstappen, sugerując, że temat transferu syna powraca regularnie. Jednak podkreślił również: "Rozmawiamy o tym zawsze we trójkę z Raymondem Vermeulen (menedżerem Maxa), ale ostateczną decyzję podejmuje on".
Interesujący jest fakt, że mimo ogromnych inwestycji i pozyskania legendarnego projektanta Adriana Neweya, Aston Martin nie znalazł się na liście potencjalnych zespołów dla Verstappena. Brytyjska stajnia, która zawarła także umowę na dostawy silników Honda, najwyraźniej nie przekonała holenderskiego mistrza.
Sam Max Verstappen, który wygrał już 65 wyścigów w Formule 1, lakonicznie stwierdził: "Muszę sam zdecydować, czego chcę". Ta wypowiedź sugeruje, że mimo wpływu otoczenia, to on będzie miał ostatnie słowo w sprawie swojej przyszłości.
