Iga Świątek nie zdobędzie trzeciego tytułu w Indian Wells. Polska tenisistka przegrała w ćwierćfinale z Eliną Switoliną po ponad dwugodzinnym boju, co wywołało natychmiastowe przetasowania w światowej czołówce. Ukrainka wygrała 6:2, 4-6, 6-4, zamykając Polce drogę do półfinału kalifornijskiego turnieju.
Porażka na tym etapie oznacza dla Świątek utratę punktów. Przed turniejem Polka zajmowała drugie miejsce w rankingu WTA z dorobkiem 7588 punktów, broniąc 390 punktów za ubiegłoroczny półfinał. Za tegoroczny ćwierćfinał otrzyma jedynie 215 punktów, co sprawia, że jej ogólny bilans spadnie do poziomu 7413 punktów. To pociąga za sobą bolesną konsekwencję w zestawieniu najlepszych tenisistek świata.
Spadek w rankingu i ogromna premia na pocieszenie
Świątek spadnie na trzecie miejsce w rankingu WTA, ustępując pola Elenie Rybakinie. Kazaszka dzięki awansowi do półfinału zgromadzi co najmniej 7523 punkty. Dla Polki to pierwszy taki spadek od sierpnia 2025 roku, kiedy to na krótko wypadła z czołowej dwójki przed US Open. Teraz sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa musi szukać punktów w nadchodzącym Miami Open, by odrobić straty do rywalek.
Mimo sportowego rozczarowania, start w Kalifornii przyniósł Polce wymierne korzyści finansowe. Za dotarcie do ćwierćfinału Świątek zainkasuje czek na kwotę 193 645 dolarów. Dzięki temu jej łączne zarobki na korcie wzrosły do 44 905 100 dolarów. Pozwala jej to utrzymać trzecie miejsce na liście wszech czasów, gdzie przed nią znajdują się jedynie Serena Williams oraz Aryna Sabalenka.
