Michalis Kosidis znów został bohaterem KGHM Zagłębia Lubin. Grecki napastnik, który latem zasilił ekipę z Dolnego Śląska, zdobył kluczową bramkę w wyjazdowym meczu z Lechem Poznań. Po końcowym gwizdku podkreślał, że wskazówki trenera Leszka Ojrzyńskiego odegrały istotną rolę w tym, jak Miedziowi rozegrali trudne spotkanie przy Bułgarskiej.
Gol, który przesądził o zwycięstwie
Starcie w Poznaniu rozpoczęło się od mocnego akcentu Zagłębia. Już w pierwszej połowie pięknym uderzeniem popisał się Ławniczak, dając lubinianom prowadzenie. Po pierwszych 45 minutach był remis, a po przerwie gospodarze przejęli inicjatywę, spychając gości do defensywy. To właśnie w tym momencie błysnął Kosidis. Po składnej kontrze napastnik wykorzystał okazję i ustalił wynik meczu na 2:1, dzięki czemu jego zespół sięgnął po niezwykle cenne trzy punkty.
– To był znakomity wynik. Lech to jeden z najtrudniejszych rywali w lidze, a mimo to zrealizowaliśmy swój plan. W pierwszej połowie mieliśmy sytuacje, a w drugiej musieliśmy bardziej skupić się na obronie i kontrach. Cieszę się ze swojej bramki i z tego, jak zagrała cała drużyna – mówił po meczu bohater Zagłębia.
Kosidis pojawił się na murawie w momencie, gdy Lech nacierał coraz mocniej i szukał wyrównania. Jak sam przyznał, wtedy szczególnie liczyły się słowa szkoleniowca.
– Trener przestrzegał mnie, żebym grał mądrze i trzymał się taktyki, którą ustaliliśmy. To był moment, kiedy Lech mocno nas przyciskał, dlatego tym bardziej cieszę się, że udało mi się wykorzystać okazję i zamknąć ten mecz golem – podkreślił napastnik.
Koncentracja przed starciem z Motorem
Dzięki wygranej w Poznaniu Miedziowi awansowali na dziesiąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Obecnie mają na koncie czternaście strzelonych goli, co jest najlepszym wynikiem w lidze, i tracą zaledwie cztery punkty do strefy pucharowej.
Kolejny test czeka ich już w najbliższą niedzielę, gdy w Lubinie podejmą Motor Lublin. Kosidis zapowiada, że drużyna nie zamierza spocząć na laurach.
– Każdy mecz jest wymagający, dlatego musimy się odpowiednio przygotować. Będziemy ciężko pracować, aby zdobyć kolejne trzy punkty i sprawić radość kibicom – zapowiada Grek.
