Divock Origi oficjalnie ogłosił zakończenie profesjonalnej kariery piłkarskiej w wieku zaledwie 31 lat. Były napastnik Liverpoolu i AC Milan zdecydował się na drastyczny krok, zamieniając murawę na światowe wybiegi. Jak donoszą media, Belg zamierza teraz poświęcić się swojej wielkiej pasji i rozpocząć studia na Harvardzie.
Decyzja zawodnika jest podyktowana chęcią rozwoju w branży modowej, przedsiębiorczości oraz filantropii. Origi już teraz intensywnie przygotowuje się do nowej roli, zgłębiając tajniki projektowania i historii krawiectwa. „Już teraz całkowicie zanurzam się w historii tego rzemiosła. Chcę studiować je na najwyższym poziomie i mam nadzieję, że dostanę szansę nauki od najlepszych projektantów na świecie” — przyznał były reprezentant Belgii, który w barwach narodowych rozegrał 32 spotkania i zdobył trzy bramki, w tym pamiętnego gola przeciwko Rosji na mundialu w 2014 roku.
Od wielkich nocy na Anfield do modowych wybiegów
Kariera Belga była pełna wzlotów, szczególnie w barwach Liverpoolu, gdzie zapisał się jako autor kluczowych trafień w najważniejszych meczach europejskich pucharów. Po udanym okresie w Anglii i wypożyczeniu do Wolfsburga, napastnik przeniósł się do AC Milan w 2022 roku. Pobyt we Włoszech okazał się jednak rozczarowaniem, ponieważ w 36 meczach zdobył tylko dwie bramki. Po powrocie z wypożyczenia do Nottingham Forest w sezonie 2023/2024, Origi nie zdołał już przebić się do pierwszego składu mediolańskiego klubu.
Teraz 31-latek stawia na zupełnie nowy rozdział, kierując się ambicjami wykraczającymi poza sport. „Spełniłem swoje dziecięce marzenia o grze na największych scenach i zdobywaniu najważniejszych trofeów. Jestem za to wszystko wdzięczny Bogu” — napisał zawodnik w pożegnalnym tekście. Origi podkreśla, że ma teraz nowe cele w życiu, które chce realizować z taką samą pasją, z jaką przez lata podchodził do futbolu, skupiając się na edukacji i budowaniu własnej marki w świecie mody.
