AZ Alkmaar leci do Armenii na mecz z FC Noah w Lidze Konferencji. Gospodarze to aktualny mistrz kraju, który w krótkim czasie przeszedł drogę od lokalnego projektu do fazy pucharowej pucharów.
Klub powstał w 2017 roku jako FC Artsakh, ale przełom nastąpił po przejęciu przez Karena Abrahamyana. Były minister obrony zmienił nazwę na FC Noah, nawiązując do biblijnego Noego i góry Ararat. Choć szczyt leży w Turcji, dla Ormian pozostaje kluczowym symbolem. Pod nowym szyldem zespół zaczął seryjnie wygrywać. W 2020 roku zdobyli puchar po szalonym meczu z Ararat-Armenia, zakończonym wynikiem 5:5 i rzutami karnymi. To otworzyło im drzwi do Europy, gdzie zbierali bolesne lekcje od Kairatu Ałmaty czy fińskiego KuPS.
Prawdziwa rewolucja przyszła wraz z nowym właścicielem, Vardesem Vardanyanem. Przedsiębiorca kupił klub w 2023 roku i uczynił z niego najszybciej rozwijającą się markę w Armenii. Efekty przyszły natychmiast w postaci dubletu na krajowym podwórku. W drodze do Europy FC Noah potrafiło wyeliminować AEK Ateny, co odbiło się szerokim echem. Choć w debiucie w fazie ligowej przegrali 0:8 z Chelsea, to potrafili ograć Mladą Boleslav. Te doświadczenia zaprocentowały w obecnej kampanii, gdzie Ormianie prezentują się znacznie dojrzalej i skuteczniej.
W obecnej edycji Ligi Konferencji FC Noah zajęło 19. miejsce, pokonując u siebie Rijekę oraz Legię Warszawa. Gwiazdą zespołu jest bośniacki napastnik Nardin Mulahusejnovic, który w sześciu meczach tych rozgrywek strzelił pięć goli. Wspierają go Portugalczycy: skrzydłowy Helder Ferreira z dorobkiem 20 bramek w 66 występach oraz lewy obrońca David Sualehe. AZ Alkmaar jest faworytem czwartkowego starcia, ale ekipa z Armenii udowodniła już, że potrafi remisować na trudnych terenach w Aberdeen czy Craiovej. Holendrzy muszą zachować czujność.
