Real Madryt przegrał u siebie z Getafe 0:1, co wywołało falę rezygnacji wśród kibiców. Fani ogłosili w mediach społecznościowych, że walka o mistrzostwo Hiszpanii jest już zakończona.
Zespół prowadzony przez Álvaro Arbeloę wrócił do gry w fatalnym stylu. Porażka w derbowym starciu na Santiago Bernabéu jest dla Królewskich drugim przegranym meczem z rzędu w rozgrywkach LaLiga. Taka seria sprawiła, że sytuacja w tabeli stała się niezwykle trudna. Real Madryt traci obecnie cztery punkty do prowadzącej Barcelony. Sympatycy klubu masowo przyznają, że odrobienie takiej straty do odwiecznego rywala jest w obecnej formie niemożliwe i oficjalnie poddają wyścig o końcowy triumf w lidze.
Nastroje w stolicy Hiszpanii są fatalne, a frustracja uderza bezpośrednio w najwyższe władze klubu. Kibice wprost piszą o straconym sezonie i braku wiary w sukces nie tylko na krajowym podwórku, ale i w starciu z Manchesterem City. Winą za obecny stan rzeczy obarczany jest prezes Florentino Perez. Po poniedziałkowej wpadce z Getafe fani nie gryzą się w język, twierdząc, że era dominacji dobiegła końca. Kolejne potknięcie sprawiło, że marzenia o zdetronizowaniu Barcelony praktycznie legły w gruzach.
