Scott McTominay wciąż nie podpisał nowej umowy z Napoli, a rozmowy blokują oczekiwania finansowe pomocnika i jego agenta. Obecny kontrakt Szkota obowiązuje do lata 2028 roku, ale jeśli nie dojdzie do porozumienia, klub może zdecydować się na jego sprzedaż.
McTominay zarabia obecnie 4 mln euro za sezon, ale wraz ze swoim agentem Colinem Murdockiem domaga się znacznie wyższej pensji. Murdock rozpoczął negocjacje od żądania 12 mln euro rocznie, co uczyniłoby pomocnika najlepiej opłacanym piłkarzem Serie A. Później oczekiwania spadły i do porozumienia miało wystarczyć 10 mln euro. Kolejne rozmowy przyniosły następną zmianę: coraz częściej mówi się, że zawodnik zaakceptowałby nawet 8–9 mln euro za sezon.
Niepewność wokół kontraktu pojawia się w trudnym dla Napoli okresie. W środę zespół przegrał z Porto 1:4 w Lidze Mistrzów, choć McTominay doprowadził do remisu po tym, jak prowadzenie gospodarzom dał Jan Bednarek. W ostatnich 20 minutach gole dla Porto strzelili Gabri Veiga, Jakub Kiwior i Samu Aghehowa, który wykorzystał rzut karny. W pierwszych czterech meczach Ligi Mistrzów w tym sezonie Napoli wygrało tylko raz i poniosło trzy porażki, a w Serie A zajmuje ósme miejsce. Pojawiają się też sugestie o konfliktach w szatni.
Napoli nie należy do klubów, które oferują piłkarzom wysokie podwyżki przy przedłużaniu umów. Jeśli McTominay nie podpisze nowego kontraktu, Aurelio De Laurentiis ma doprowadzić do jego odejścia w 2027 roku, gdy do końca obecnej umowy pozostanie już tylko rok. Zatrzymanie pomocnika na dłużej wiązałoby się z ryzykiem spadku jego wartości, dlatego sprzedaż miałaby wtedy największy sens.