Walka o czołową czwórkę La Liga nabiera tempa po 24. kolejce spotkań. Real Betis wykorzystał potknięcia rywali, a Valencia udowodniła swoją wyższość w derbowym starciu z Levante.
Real Betis wykonał milowy krok w stronę Ligi Mistrzów, pokonując na wyjeździe Mallorcę 2:1. Ez Abde i Cedric Bakambu zapewnili gościom bezpieczne prowadzenie do przerwy, którego nie odebrał im nawet gol Vedata Muriqiego. Dzięki tej wygranej Los Verdiblancos zbliżyli się do Villarrealu oraz Atletico Madryt. Żółta Łódź Podwodna przeżywa trudne chwile, ulegając Getafe 1:2 po trafieniach Mauro Arambarriego i Martina Satriano. To już ich trzecia porażka w ostatnich pięciu ligowych występach, co mocno komplikuje sytuację w tabeli.
Gorąco było w Walencji, gdzie Los Che pokonali lokalnego rywala Levante 2:0. Largie Ramazani otworzył wynik w 64. minucie, a Umar Sadiq dobił gospodarzy w końcówce meczu. Frustrację Levante podkreśliła czerwona kartka dla Kevina Arriagi w doliczonym czasie gry. Podobne emocje towarzyszyły starciu Sevilli z Alaves, gdzie sędzia pokazał aż trzy czerwone kartki. Mimo gry w osłabieniu po wyrzuceniu Juanlu Sancheza, Sevilla objęła prowadzenie za sprawą Djibrila Sowa, lecz ostatecznie zremisowała 1:1 po bramce Toniego Martineza.
Athletic Club kontynuuje zwycięską passę, wywożąc komplet punktów z Asturii po wygranej 2:1 nad Realem Oviedo. Choć Ilyas Chaira dał prowadzenie gospodarzom, to Mikel Jauregizar i Oihan Sancet odwrócili losy spotkania w drugiej połowie. W Barcelonie kibice Espanyolu przeżyli prawdziwy rollercoaster w starciu z Celtą Vigo. Ferran Jutgla i Kike Garcia trafiali dla gospodarzy, ale Borja Iglesias w trzeciej minucie doliczonego czasu gry wyrwał remis 2:2. Tymczasem Elche bezbramkowo zremisowało z Osasuną, przedłużając swoją serię bez zwycięstwa do ośmiu meczów.
