Beşiktaş rozpoczął ofensywę transferową, której celem jest wzmocnienie krajowej części składu. Jak informują media w Turcji, klub ze Stambułu umieścił na swojej liście życzeń 20-letniego İsaka Vurala, występującego obecnie we włoskiej Pizie. Młody środkowy pomocnik, posiadający podwójne obywatelstwo (tureckie i szwedzkie), przyciągnął uwagę działaczy po tym, jak Önder Özen zarekomendował go trenerowi Vincenzo Montelli. Włoski szkoleniowiec, po przeanalizowaniu profilu zawodnika, miał wydać pozytywną opinię, co otworzyło drogę do oficjalnych zapytań o warunki transakcji.
Isak Vural
Pisa→Beşiktaş
Sytuacja Vurala we Włoszech jest skomplikowana. Z informacji docierających z Turcji wynika, że zawodnik trafił do Pizy za 4,5 miliona euro, jednak jego zespół zanotował spadek z Serie A do Serie B. Mimo to, wartość rynkowa piłkarza wzrosła do poziomu 5 milionów euro, a w jego kontrakcie obowiązującym do 2028 roku widnieje rzekomo astronomiczna klauzula odstępnego wynosząca 35 milionów euro. W minionym sezonie Serie B pomocnik rozegrał 23 spotkania, w których zanotował dwie asysty, choć jego rozwój w pewnym momencie wyhamowała kontuzja kolana.
Beşiktaş nie jest jedynym klubem, który widzi potencjał w mierzącym 189 cm wzrostu zawodniku. O podpis Vurala, który w przeszłości szkolił się w akademii Fenerbahçe, zabiega również Trabzonspor. Według doniesień dziennika Fotomaç, klub znad Morza Czarnego prowadzi już rozmowy z Pizą, starając się przełamać opór Włochów, którzy oczekują wysokiej kwoty odstępnego. W gronie zainteresowanych wymienia się także europejskie marki, takie jak Atalanta oraz Real Betis, co zwiastuje zaciętą walkę o podpis utalentowanego gracza.
Dla samego Vurala powrót do Turcji mógłby być szansą na ugruntowanie pozycji w kadrze narodowej, do której został niedawno powołany na decydujące mecze eliminacji mistrzostw świata przeciwko Hiszpanii. Choć Piza twardo negocjuje warunki, Beşiktaş ma w najbliższych dniach podjąć konkretne kroki, aby sfinalizować transfer definitywny i uprzedzić ligową konkurencję. Obecnie kluby pozostają w kontakcie, badając możliwości finansowe przeprowadzenia tej operacji.