Benfica kontratakuje w sprawie Viniciusa. Klub publikuje nagranie i uderza w Mbappe

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
18 lutego 2026 19:02
Benfica kontratakuje w sprawie Viniciusa. Klub publikuje nagranie i uderza w Mbappe
Źródło: football-espana.net

Benfica oficjalnie stanęła w obronie Gianluki Prestianniego po oskarżeniach o rasizm, które wysunął Vinicius Junior. Klub z Lizbony opublikował nagranie wideo, mające podważyć wersję wydarzeń przedstawioną przez Kyliana Mbappe.

Podczas meczu Ligi Mistrzów Vinicius Junior poinformował sędziego, że Prestianni nazwał go małpą, co doprowadziło do aktywacji protokołu antyrasistowskiego. Kylian Mbappe wsparł kolegę z drużyny twierdząc, że słyszał te wyzwiska aż pięciokrotnie. Benfica odpowiedziała jednak materiałem wideo w mediach społecznościowych. Portugalczycy sugerują, że ze względu na dużą odległość zawodnicy Realu Madryt nie mogli słyszeć słów Argentyńczyka. Na filmie widać, że Mbappe i Eduardo Camavinga po incydencie wydawali się niepewni tego, co właściwie się wydarzyło na boisku.

Gianluca Prestianni stanowczo zaprzeczył, jakoby dopuścił się rasistowskich obelg, a Benfica wsparła go hasłem o wspólnej jedności. UEFA wszczęła już oficjalne dochodzenie w tej sprawie, choć ukaranie zawodnika może być trudne bez dowodów dźwiękowych. Obecnie jest to słowo przeciwko słowu, ponieważ nie odzyskano żadnego nagrania audio z rzekomymi wyzwiskami. Vinicius Junior w swoim oświadczeniu po meczu nie gryzł się w język. Stwierdził wprost, że osoby odpowiedzialne za wymierzanie kar w rzeczywistości chronią rasistów, co tylko zaostrza konflikt.

Wsparcie dla Brazylijczyka wyrazili także inni gracze Realu Madryt, w tym Alvaro Arbeloa, Fede Valverde, Trent Alexander-Arnold oraz Aurelien Tchouameni. Mimo solidarnej postawy szatni Królewskich, Benfica nie zamierza wycofywać się ze swojego stanowiska. Klub z Lizbony udostępnił wpis Prestianniego z Instagrama na platformie X, podkreślając, że stoi murem za swoim piłkarzem. Losy dochodzenia zależą teraz od ustaleń federacji, która musi rozstrzygnąć, czy Mbappe faktycznie mógł słyszeć słowa, o których tak pewnie informował opinię publiczną po zakończeniu spotkania.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!