Medhi Benatia zostaje w Olympique Marsylia. Dyrektor sportowy klubu wyjaśnił powody swojej decyzji o pozostaniu na stanowisku po wcześniejszych spekulacjach o odejściu.
W rozmowie z Le Journal du Dimanche Benatia uciął wszelkie plotki dotyczące rzekomych spisków czy prób przejęcia władzy wewnątrz struktur klubu. Były piłkarz podkreślił, że za jego decyzją nie stoi żadna ukryta intryga. Przyznał otwarcie, że kluczowa była prośba właściciela klubu, Franka McCourta. Amerykanin osobiście zabiegał o to, aby Benatia nie opuszczał Marsylii w tak trudnym i burzliwym dla zespołu momencie. Dyrektor sportowy uznał, że lojalność wobec pracodawcy jest teraz najważniejsza.
Benatia czuje silną więź z Marsylią, ponieważ to właśnie w tym miejscu dorastał i stawiał pierwsze kroki w futbolu. Twierdzi, że poczucie odpowiedzialności nie pozwoliło mu porzucić drużyny w obecnych warunkach. Zgodził się wypełniać swoje obowiązki przynajmniej do końca trwającego sezonu. Dla dyrektora sportowego Olympique to klub bliski sercu, dlatego uznał, że ucieczka w trakcie kryzysu byłaby nieuczciwa. Teraz skupia się na stabilizacji sytuacji w zespole i dokończeniu powierzonej mu misji.
