Bayern Monachium w ostatnim okienku transferowym był bardzo aktywny na rynku, czego dowodem jest transfer Luisa Díaza z Liverpoolu. Jak się jednak okazuje, Kolumbijczyk nie był jedynym zawodnikiem "The Reds", którym interesował się bawarski gigant. Niemcy rozważali sprowadzenie również Cody'ego Gakpo, zanim ostatecznie zdecydowali się na pozyskanie Díaza.
W skrócie:
- Bayern Monachium przed transferem Luisa Díaza rozważał sprowadzenie Cody'ego Gakpo z Liverpoolu
- Bawarski klub analizował sytuację kilku graczy z Anfield Road, zanim podjął ostateczną decyzję
- Władze Bayernu uznały, że to profil Kolumbijczyka lepiej pasuje do koncepcji gry zespołu
Gakpo był na liście życzeń Bayernu
Jak ujawnił dziennik "Fichajes", Bayern Monachium przed sfinalizowaniem transferu Luisa Díaza poważnie zastanawiał się nad pozyskaniem holenderskiego skrzydłowego Liverpoolu. Cody Gakpo, który dołączył do "The Reds" zimą 2023 roku z PSV Eindhoven, znalazł się na szczycie listy potencjalnych wzmocnień bawarskiego klubu. Sportowy dyrektor Bayernu prowadził zaawansowane rozmowy z otoczeniem piłkarza, a nawet złożył wstępną ofertę.
Holender, znany ze swojej wszechstronności, mógł zapewnić Bayernowi różnorodne opcje w ataku. Gakpo może występować zarówno na lewym skrzydle, jak i w roli fałszywej "dziewiątki", co czyniło go atrakcyjnym celem dla niemieckiego giganta. Jednak po dokładnej analizie sztab szkoleniowy zdecydował, że to Luis Díaz lepiej pasuje do koncepcji gry zespołu.
Dlaczego ostatecznie wybrano Díaza?
Decyzja o postawieniu na Kolumbijczyka zamiast Holendra nie była przypadkowa. Luis Díaz imponuje przede wszystkim niesamowitą dynamiką i umiejętnością gry jeden na jeden, co doskonale wpisuje się w ofensywną filozofię Bayernu. Ponadto, jak donoszą niemieckie media, Díaz wykazywał większą determinację do zmiany klubu niż Gakpo, który mimo niepewnej sytuacji w Liverpoolu, chciał kontynuować karierę na Anfield.
Ważnym aspektem była również cena. Liverpool był bardziej skłonny negocjować w przypadku Díaza, podczas gdy za Gakpo żądał kwoty znacznie przekraczającej budżet, jaki Bayern przeznaczył na wzmocnienie ofensywy. Władze niemieckiego klubu uznały, że inwestycja w Kolumbijczyka będzie bardziej opłacalna zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym.
Warto zauważyć, że transfer Díaza wpisuje się w szerszą strategię Bayernu, który po odejściu kilku kluczowych zawodników potrzebował nowych, kreatywnych graczy w formacji ofensywnej. Kolumbijczyk, który zdążył już zadebiutować w nowych barwach, ma być jednym z głównych motorów napędowych ataku bawarskiej drużyny w nadchodzącym sezonie.
