Vincent Kompany, trener Bayernu Monachium, pytany o powody, dla których Nick Woltemade wybrał Newcastle zamiast mistrza Niemiec, odpowiedział krótko i szczerze: – Pieniądze.
Woltemade nowym rekordem Newcastle
22-letni napastnik VfB Stuttgart był od dawna celem transferowym Bayernu, a jeszcze kilka tygodni temu media donosiły o ustnym porozumieniu z monachijczykami. Ostatecznie jednak podpisał kontrakt z Newcastle, które zapłaci za niego 74 mln funtów (ok. 87 mln euro) – to nowy rekord transferowy „Srok”.
Dla Anglików to sygnał ambicji, ale także krok, który może przyspieszyć sprzedaż Alexandra Isaka do Liverpoolu. Dla Bayernu – kolejny cios po tym, jak wcześniej Florian Wirtz trafił właśnie na Anfield, zamiast zasilić szeregi Bawarczyków.
Kompany: Premier League rządzi się innymi prawami
– Pamiętam, gdy awansowałem z Burnley do Premier League. Nagle pojawiło się 100 mln euro z praw telewizyjnych. Z budżetu 25–30 mln robiło się 125–130 mln. To są kwoty, jakie w Bundeslidze dostają drużyny z czołowej ósemki. I nagle Burnley mogło rywalizować o piłkarzy z Eintrachtem czy Wolfsburgiem – tłumaczył Kompany w rozmowie z dziennikarzami.
– Jeśli Sunderland dziś negocjuje z Bayerem Leverkusen, a Newcastle sięga po napastnika Milanu, to jest jasny sygnał. Premier League to nie tylko dwa czy trzy kluby. Tam wszyscy mają ogromne środki
Słowa Kompany potwierdził dyrektor sportowy Bayernu, Christoph Freund.
– To wiele mówi, kiedy widzimy ilu topowych piłkarzy opuściło Bundesligę w ostatnich 12 miesiącach. Premier League ma brutalne możliwości finansowe. Newcastle to dobry klub, ale nie z najwyższej półki. A mimo to może zaoferować kwoty, które dla niemieckich zespołów są poza zasięgiem.
Po porażce w walce o Woltemade, Bayern wciąż szuka wzmocnień w ataku. Na celowniku znalazł się Nicolas Jackson z Chelsea, którego transfer miałby zostać sfinalizowany w formie wypożyczenia. Na boisku monachijczycy pozostają niepokonani w Bundeslidze i w sobotę zmierzą się z Augsburgiem.
