W Barcelonie narastają obawy dotyczące procesu rehabilitacji Lamine'a Yamala przed mistrzostwami świata 2026. Według informacji hiszpańskich mediów klub nie jest przekonany, czy skrzydłowy powinien wrócić do gry już na początku turnieju.
Niepokój wywołały ostatnie słowa selekcjonera reprezentacji Hiszpanii Luisa de la Fuente. Szkoleniowiec przyznał, że Yamal, podobnie jak Mikel Merino i Nico Williams, robi postępy w rehabilitacji i może być gotowy na pierwszy mecz mundialu.
Hiszpanie rozpoczną turniej 15 czerwca spotkaniem z Republiką Zielonego Przylądka (warto sprawdzić komplet grup MŚ 2026). Problem polega na tym, że od urazu Yamala minie wówczas niespełna osiem tygodni.
17-letni piłkarz doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda lewej nogi podczas ligowego meczu z Celtą Vigo 22 kwietnia. Wstępne prognozy zakładały około ośmiotygodniową przerwę, dlatego ewentualny występ na inaugurację mistrzostw oznaczałby powrót w najwcześniejszym możliwym terminie.
Według doniesień, Barcelona wolałaby bardziej zachowawcze podejście. Klub obawia się, że przyspieszenie procesu rehabilitacji mogłoby zwiększyć ryzyko nawrotu problemów zdrowotnych u jednego ze swoich najważniejszych zawodników.
Yamal nie wystąpił jeszcze w żadnym meczu od momentu odniesienia kontuzji. Opuścił również niedawny sparing reprezentacji Hiszpanii z Peru, pozostając w ośrodku treningowym, gdzie realizował indywidualny program rehabilitacyjny.

