Barcelona otwiera drzwi do odejścia Julesa Kounde, co stawia Chelsea i Liverpool w stan najwyższej gotowości. Jak donosi CaughtOffside, kataloński klub jest gotowy sprzedać swojego defensywnego lidera za kwotę rzędu 55 milionów funtów. To znacząca obniżka względem wcześniejszych oczekiwań, które oscylowały w granicach 65-70 milionów funtów.
Decyzja władz Barcelony wynika z konieczności dostosowania się do rygorystycznych przepisów Finansowego Fair Play. Klub chce pozyskać środki na wzmocnienie innych pozycji, a sprzedaż 27-letniego Francuza jest postrzegana jako szansa na duży zastrzyk gotówki. Kounde to jeden z najbardziej niezawodnych graczy w kadrze, który w ostatnim sezonie wystąpił w 47 meczach i miał udział przy siedmiu bramkach. Jego wszechstronność pozwala mu na grę zarówno na środku, jak i na prawej stronie obrony.
Walka gigantów o podpis reprezentanta Francji
Chelsea od dawna obserwuje Kounde i próbowała go pozyskać jeszcze przed jego przenosinami do Hiszpanii. Londyńczycy szukają jakości i doświadczenia, a ich ostateczny ruch może zależeć od przyszłości Malo Gusto oraz ewentualnego transferu Maxence'a Lacroix. Z kolei Liverpool widzi w Francuzie idealne uzupełnienie formacji obronnej. W obliczu odejścia Ibrahimy Konate i faktu, że Virgil van Dijk ma już najlepsze lata za sobą, Kounde gwarantuje natychmiastową głębię składu i taktyczną elastyczność.
Obecnie zawodnik przebywa na Mistrzostwach Świata 2026, gdzie jest podstawowym punktem reprezentacji Francji. Mimo że jego kontrakt z Barceloną obowiązuje jeszcze przez cztery lata, Joan Laporta i jego współpracownicy muszą chłodno kalkulować. Korzyści finansowe płynące z transakcji mogą przeważyć nad sportową wartością piłkarza, który stał się jedną z najciekawszych okazji na letnim rynku transferowym. Chelsea i Liverpool mają teraz jasność, ile kosztuje podpisanie kontraktu z tym defensorem.
