Rewolucja w tenisie podzieli gwiazdy? Alcaraz będzie wściekły na ten pomysł

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
3 lipca 2026 18:05
Rewolucja w tenisie podzieli gwiazdy? Alcaraz będzie wściekły na ten pomysł
Źródło: tennis365.com

Kyle Edmund wywołał burzę podczas relacji z Wimbledonu, proponując natychmiastowe usunięcie przedmeczowej rozgrzewki. Były lider brytyjskiego tenisa chce, aby zawodnicy rozpoczynali grę tuż po wejściu na kort.

Pomysł Edmunda zakłada rezygnację z tradycyjnych pięciu minut na rozruch, co ma poprawić dynamikę widowiska. Brytyjczyk zauważył, że inne dyscypliny sportu radzą sobie bez takich wstępów i chciałby, aby po losowaniu stron od razu następował pierwszy serwis. Podobne zdanie od lat prezentują inne legendy, w tym John McEnroe oraz Andy Murray. Ten ostatni przyznał, że choć zmiana utrudniłaby logistykę przygotowań, chętnie zrezygnowałby z tego elementu na rzecz intensywności.

Alcaraz staje w obronie tradycji

Zupełnie inne zdanie ma Carlos Alcaraz, który już w przeszłości musiał mierzyć się z testowaniem takich rozwiązań. Podczas turnieju NextGen Finals w 2021 roku Hiszpan nie krył irytacji, gdy czas na przygotowanie skrócono do zaledwie minuty. Obecny wicelider rankingu ATP uważa, że taki pośpiech uniemożliwia odpowiednie wejście w mecz i negatywnie wpływa na jakość gry, co może zniechęcić kibiców do oglądania tenisa.

Hiszpański tenisista jasno określił swoje stanowisko w tej sprawie, podkreślając wagę pełnego przygotowania. „W ciągu minuty nie masz czasu na nic. Uważam, że zawodnik potrzebuje czterech minut, aby przećwiczyć forhend, bekhend, woleja, serwis i smecz, by zacząć mecz w najlepszy możliwy sposób” – ocenił Carlos Alcaraz. Mimo tych zastrzeżeń, to właśnie on triumfował w turnieju, w którym testowano te kontrowersyjne przepisy, pokonując w finale Sebastiana Kordę.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!