Transfer Luisa Diaza z Liverpoolu do Bayernu Monachium zostało już domknięte, a Barcelona została z niczym mimo usilnych starań. Według Fabrizio Romano, kataloński klub trzykrotnie próbował pozyskać kolumbijskiego skrzydłowego, oferując 60 milionów euro. Liverpool konsekwentnie odrzucał propozycje, żądając kwoty znacznie bliższej 80 milionom euro, co okazało się barierą nie do przeskoczenia dla finansowo ograniczonej Barcelony.
W skrócie:
- Barcelona trzykrotnie próbowała pozyskać Luisa Diaza, oferując 60 mln euro
- Liverpool odrzucił ofertę Barcelony, oczekując kwoty około 80 mln euro
- Bayern Monachium finalizuje transfer za około 75 mln euro, a Diaz ma podpisać czteroletni kontrakt
Bayern Monachium wygrywa wyścig o kolumbijską gwiazdę
Sytuacja finansowa Barcelony po raz kolejny okazała się jej piętą achillesową na rynku transferowym. Podczas gdy kataloński klub uparcie trzymał się swojej oferty w wysokości 60 milionów euro, Bayern Monachium skutecznie podniósł stawkę i zbliżył się do oczekiwań Liverpoolu. Początkowo Bawarczycy zaoferowali 67,5 mln euro, co również spotkało się z odmową ze strony angielskiego klubu, jednak nie poddali się tak łatwo jak Barcelona.
"Dzięki, ale nie. Chcemy więcej niż to co nam oferujecie" - tak według Romano brzmiała odpowiedź Liverpoolu na propozycję Barcelony. Krótka i dosadna wiadomość, która jasno dawała do zrozumienia, że The Reds nie zamierzają negocjować poniżej pewnego pułapu.
Bayern, dysponujący znacznie większą siłą nabywczą niż Barcelona, podniósł ofertę do około 75 milionów euro, co zamyka temat transferu. Według najnowszych doniesień, Diaz jest już na etapie przygotowań do badań medycznych i ma podpisać czteroletni kontrakt z mistrzami Niemiec.
Problemy finansowe Barcelony kolejny raz blokują wielki transfer
Dlaczego Barcelona nie mogła zaoferować więcej? Według źródeł, dwa czynniki wpłynęły na decyzję katalońskiego klubu - ograniczenia finansowe oraz wiek zawodnika. W wieku 28 lat Diaz zbliża się do szczytu swojej kariery, co oznacza, że jego wartość rynkowa raczej nie wzrośnie w przyszłości. Dla klubu zmagającego się z problemami finansowymi, wydanie ponad 60 milionów euro na zawodnika w tym wieku było zbyt ryzykowne.
Co ciekawe, według doniesień Jamesa Pearce'a, Diaz już latem ubiegłego roku sygnalizował chęć odejścia z Liverpoolu i odrzucił dwie oferty przedłużenia kontraktu. Ta informacja sugeruje, że Liverpool był przygotowany na scenariusz sprzedaży kolumbijskiego skrzydłowego, ale tylko za odpowiednią cenę.
Transfer Diaza do Bayernu może wywołać efekt domina na rynku transferowym. Już pojawiają się doniesienia, że Liverpool może zwrócić swoją uwagę na Alexandra Isaka z Newcastle, co byłoby kolejnym dużym ruchem w tym okienku transferowym. Z kolei Barcelona musi szukać alternatywnych rozwiązań w celu wzmocnienia swojej linii ofensywnej.
Dla Bayernu pozyskanie Diaza to kolejny sygnał, że klub z Allianz Arena poważnie myśli o odzyskaniu dominacji w Europie. Kolumbijczyk ma wnieść do zespołu kreatywność, szybkość i skuteczność, których często brakowało w ofensywie Bawarczyków w poprzednim sezonie.
