Barcelona wyrasta na jednego z głównych graczy letniego okna transferowego po bolesnym pożegnaniu z Ligą Mistrzów. Klub skupia się teraz na przypieczętowaniu mistrzostwa Hiszpanii, mając dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt. Władze Blaugrany wyznaczyły już cztery konkretne cele, które mają odmienić oblicze zespołu w przyszłym sezonie.
Głównym celem do wzmocnienia defensywy jest Alessandro Bastoni z Interu Mediolan. Włoski obrońca ma naprawić linię obrony, która traciła bramki w każdym meczu tej edycji Ligi Mistrzów. Sam zawodnik zamierza naciskać na transfer, co ułatwia negocjacje. Jednocześnie klub pracuje nad zatrzymaniem Joao Cancelo, choć Al-Hilal oczekuje za Portugalczyka odpowiedniej rekompensaty finansowej, co komplikuje sprawę.
Rewolucja w ataku i walka o następcę Lewandowskiego
Robert Lewandowski i Ferran Torres nie przekonali sztabu w ostatnich miesiącach, dlatego priorytetem jest nowa „dziewiątka”. Marzeniem pozostaje Julian Alvarez, na którego Barcelona zarezerwowała 100 mln euro. Jeśli ta operacja się nie powiedzie, klub rozważa tańsze opcje w postaci Alexandra Sorlotha z Atletico Madryt lub Vedata Muriqiego z Mallorki. To jasny sygnał, że pozycja polskiego napastnika w zespole może ulec zmianie.
Klub szuka też następcy Marcusa Rashforda, ponieważ wykupienie Anglika z Manchesteru United jest mało prawdopodobne. Na liście życzeń widnieją Victor Munoz z Osasuny oraz Andreas Schjelderup z Benfiki, wyceniany na 40 mln euro. Barcelona wygrała także bitwę o 14-letni talent Espanyolu, Pola Sabadíego. Młody pomocnik odrzucił ofertę Realu Madryt, aby dołączyć do La Masii, co uznaje się za wielki sukces skautingu.
