Przejdź do treści

To może zaszkodzić Wiśle Kraków? Mariusz Jop nie ukrywa

Maksymilian Kotowski · 2 min czytania
To może zaszkodzić Wiśle Kraków? Mariusz Jop nie ukrywa

Wisła Kraków udanie wróciła do Ekstraklasy po czterech latach przerwy, ale jej pierwszy mecz po awansie nie od początku układał się zgodnie z oczekiwaniami. Biała Gwiazda wygrała, choć zwłaszcza w pierwszej połowie nie prezentowała się tak, jak życzyliby sobie tego jej kibice i sztab szkoleniowy. Mariusz Jop przyznał po spotkaniu, że u części zawodników widoczny był stres.

Dla niektórych piłkarzy było to pierwsze spotkanie przed krakowską publicznością, a jednocześnie pierwszy od dłuższego czasu mecz przeciwko rywalowi z poziomu Ekstraklasy. Trener Wisły zwrócił uwagę, że znaczenie miała również klasa przeciwnika.

Na pewno było widać troszkę stresu u niektórych piłkarzy. Dla niektórych to był pierwszy mecz przed własną publicznością, a dwa po dłuższej przerwie i też z rywalem, który jest na poziomie ekstraklasowym. Trzeba powiedzieć, że z dobrym rywalem, który nieprzypadkowo gra w europejskich pucharach

– powiedział Jop
Reklama · 18+

Szkoleniowiec podkreślił jednocześnie, że jego drużyna była w stanie rywalizować z jednym z mocniejszych zespołów ligi jak równy z równym. W jego ocenie Wisła w wielu fragmentach spotkania prezentowała się nawet lepiej, co miały potwierdzać również statystyki.

Pierwszy występ po powrocie pokazał jednak problem, który może towarzyszyć Krakowianom także w kolejnych tygodniach. Większość zespołu od dłuższego czasu nie miała okazji regularnie mierzyć się z uznanymi ligowymi markami, grać na dużych stadionach i funkcjonować pod presją charakterystyczną dla Ekstraklasy. Spotkania z czołowymi drużynami czy zespołami występującymi w europejskich pucharach mogą więc wymagać od zawodników nie tylko odpowiedniego przygotowania piłkarskiego, ale także szybkiego przystosowania się do nowego poziomu napięcia.

Jop nie mówił jednak o uldze po zwycięstwie. Jak zaznaczył, przed meczem nie miał obaw dotyczących gotowości drużyny do rywalizacji na najwyższym szczeblu.

Ja czuję satysfakcję. Mając ulgę, myślę, że byłoby to związane z jakimiś obawami, a nie miałem obaw przed tym meczem. Wręcz przeciwnie, widziałem, jak ten zespół pracuje, jaką pracę wykonał w całym okresie przygotowawczym, jak wygląda, jaką mamy jakość

– stwierdził trener Wisły

Szkoleniowiec zaznaczył przy tym, że zwycięski początek nie zmienia podejścia drużyny. W zespole ma być dużo pokory, choć jednocześnie Wisła wierzy, że może rywalizować z każdym przeciwnikiem o komplet punktów.

Wisła ma teraz przed sobą dwa spotkania, w których na papierze powinna mieć od pierwszego gwiazdka większe szanse na zwycięstwo. Najpierw zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice, a następnie podejmie Wisłę Płock. Nie oznacza to jednak, że może już dopisywać sobie kolejne punkty, bo każdy z tych rywali ma swoje mocne strony. 

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA · 18+
auto_awesome
500 zł za gola Barcelony z Atletico!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
500 zł za gola Barcelony z Atletico!
Odbieram REKLAMA · 18+
verified_user Superbet
500 zł za gola Barcelony z Atletico!
Odbieram bolt REKLAMA · 18+
% Superbet
255 zł Odbieram
REKLAMA · 18+
verified 500 zł za gola Barcelony z Atletico!
255 zł Odbieram
REKLAMA · 18+