Mohamed Salah wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego po tym, jak osiągnął porozumienie w sprawie przenosin do tureckiego Besiktasu. Jak donoszą media, egipska gwiazda podpisała wstępną umowę, która zakończy spekulacje na temat jego przyszłości po odejściu z Liverpoolu.
Doświadczony skrzydłowy ma inkasować w Stambule 12 milionów euro rocznie. Na tę kwotę składa się 10 milionów euro podstawy oraz 2 miliony euro zapisane w formie bonusów za osiągnięcia sportowe. Choć o podpis 34-latka zabiegały również Galatasaray i Fenerbahce, to Besiktas okazał się najbardziej konkretny w negocjacjach. Salah trafia do Turcji jako wolny agent, co kończy jego niemal dziesięcioletnią, pełną sukcesów erę w barwach Liverpoolu, gdzie w 442 meczach zdobył aż 257 bramek.
Gwiazdorski zaciąg w Stambule
Decyzja Salaha o odrzuceniu ofert z Arabii Saudyjskiej na rzecz ligi tureckiej jest podyktowana chęcią walki o najwyższe cele w Europie. Besiktas buduje prawdziwą potęgę, ponieważ Egipcjanin jest już drugim głośnym wzmocnieniem z Premier League po sprowadzeniu Leandro Trossarda z Arsenalu. Klub nie zamierza na tym poprzestawać i rozważa również ściągnięcie Darwina Nuneza, który obecnie występuje w Al-Hilal. Tak silna ofensywa ma pomóc w odzyskaniu mistrzostwa Turcji, na które kibice czekają od 2021 roku.
Rozstanie Salaha z Liverpoolem nastąpiło w cieniu napięć za kulisami oraz bezbarwnego sezonu 2025/26, w którym zespół nie zdobył żadnego trofeum. Po zakończeniu udziału w mistrzostwach świata, gdzie Egipt odpadł w 1/8 finału z Argentyną, zawodnik skupił się na finalizacji rozmów w Stambule. Obecnie obie strony dopracowują ostatnie formalności przed oficjalną prezentacją, która ma stać się jednym z najważniejszych wydarzeń w historii tureckiego futbolu.
