Jules Kounde ujawnił swoje pierwsze wrażenia na temat Marcusa Rashforda, który dołączył do FC Barcelony na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru United. Francuski obrońca, władający językiem angielskim, aktywnie pomaga 27-letniemu Anglikowi w aklimatyzacji w nowym klubie. Rashford, po trudnym okresie w Manchesterze, wydaje się odnajdywać uśmiech i radość z gry w katalońskim zespole.
W skrócie:
- Marcus Rashford trafił do FC Barcelony na wypożyczenie z Manchesteru United po trudnym okresie w angielskim klubie
- Jules Kounde, mówiący po angielsku, aktywnie pomaga nowemu koledze w aklimatyzacji w Katalonii
- Rashford, mimo introwertycznej natury, jest uśmiechnięty i szczęśliwy w nowym otoczeniu, a cała drużyna ciepło go przyjęła
Nowe życie Rashforda pod skrzydłami Koundego
"Jest trochę introwertyczny, ale naprawdę dobrze się bawi i czuje się coraz bardziej komfortowo. Myślę, że jest szczęśliwy. Dużo się uśmiecha. Jest zadowolony na boisku. Trochę przypomina mi mnie samego. Jest nieco introwertyczny, ale świetnie się bawi i wydaje mi się, że czuje się coraz swobodniej" - powiedział Jules Kounde w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem Sport.
Francuski obrońca, który biegle włada językiem angielskim, wziął na siebie rolę nieformalnego opiekuna nowego kolegi z szatni. "Ponieważ mówię po angielsku, staram się pomagać mu jak najlepiej, ale myślę, że wszyscy to robią. Każdy przyjął go bardzo ciepło. Rozmawia ze wszystkimi. Myślę, że czuje się bardzo komfortowo" - dodał Kounde.
Rashford, który miał szansę dołączyć do Barcelony już w styczniu (wtedy transfer nie doszedł do skutku), w końcu spełnił swoje marzenie o grze w katalońskim klubie. Po okresie trudności i krytyki w Manchesterze United, angielski napastnik dostał szansę na nowy początek pod wodzą Hansiego Flicka.
Debiut coraz bliżej - Rashford gotowy na La Liga
Choć transferowi Rashforda do Barcelony towarzyszyło wiele emocji, prawdziwy test czeka go dopiero na boisku. Anglik rozegrał już kilka spotkań w ramach przedsezonowych przygotowań, a jego oficjalny debiut w La Liga może nastąpić już 16 sierpnia w wyjazdowym meczu przeciwko Mallorce.
Hiszpańscy kibice z niecierpliwością wyczekują, czy Rashford pod wodzą Flicka odzyska formę, która kiedyś czyniła go jednym z najbardziej obiecujących młodych piłkarzy w Europie. Jego integracja z zespołem przebiega pomyślnie, co dobrze wróży na przyszłość - zarówno dla samego zawodnika, jak i dla Barcelony, która w tym sezonie będzie bronić tytułu mistrzowskiego w hiszpańskiej lidze.
Sam Kounde wydaje się widzieć w Rashfordzie nie tylko kolegę z boiska, ale także osobę o podobnej osobowości. Ta więź może okazać się kluczowa dla sukcesu Anglika w nowym otoczeniu, szczególnie że początkowy okres adaptacji często bywa decydujący dla powodzenia całego wypożyczenia.
