Barcelona przed Arsenalem w sprawie Haalanda. W tle niepewność wokół Manchesteru City

Jarosław ZającJarosław Zając
Barcelona przed Arsenalem w sprawie Haalanda. W tle niepewność wokół Manchesteru City
Fot. IMAGO/Insidefoto

Erling Haaland w razie odejścia z Manchesteru City miałby preferować Barcelonę, choć wśród zainteresowanych pozostaje Arsenal. Przyszłość Norwega znów stała się tematem dyskusji po tym, jak Manchester City został uznany za winnego 114 ze 115 zarzucanych naruszeń finansowych.

Manchester City został uznany za winnego 114 ze 115 zarzutów przedstawionych przez ligę w sprawie finansowej. Ponieważ klub złożył apelację, ostateczne rozstrzygnięcie jeszcze nie zapadło, a skala ewentualnych kar wciąż pozostaje niewiadomą. Niepewność dotyczy także samych piłkarzy. W kadrze City nadal znajduje się wielu czołowych zawodników, w tym Haaland, a dotkliwe sankcje mogłyby skłonić Norwega i większość jego kolegów do rozważenia odejścia.

Barcelona ma rywali, ale też poważną przeszkodę

Haalanda łączono już z Paris Saint-Germain, z kolei zainteresowanie Barcelony pojawiło się w kontekście poszukiwań następcy Roberta Lewandowskiego, który odszedł z klubu. W grze pozostaje także Arsenal, uznawany za klub dysponujący finansami pozwalającymi na sprowadzenie Norwega. Do możliwych kierunków dołączył również Real Madryt, uważnie obserwujący jego sytuację. 26-letni Haaland w każdym z czterech sezonów w Manchesterze City zdobywał ponad 30 bramek we wszystkich rozgrywkach. Podobno pociąga go także wyzwanie gry w LaLidze.

Do Manchesteru City trafił w 2022 roku z Borussii Dortmund za 60 mln euro i od tamtej pory strzelił dla zespołu 169 goli. Choć przeprowadzka do Arsenalu pozwoliłaby mu kontynuować karierę w Premier League, transfer do ligowego rywala mógłby nie spodobać się kibicom City. Jeśli wybór ograniczy się do tych dwóch drużyn, Barcelona ma mieć przewagę, jednak jej sytuację komplikuje wynagrodzenie zawodnika. Haaland jest najlepiej opłacanym piłkarzem Premier League, a kataloński klub musiałby zaoferować mu kontrakt znacznie przekraczający obecny budżet.

W obecnej umowie Haalanda nie ma klauzuli pozwalającej mu odejść w razie spadku Manchesteru City, a długoterminowy kontrakt wiąże go z klubem z Etihad. Jeśli City zdecyduje się sprzedać napastnika, może zażądać za niego znaczącej kwoty. Arsenal wciąż mógłby ruszyć po zawodnika, gdyby uzyskał jasny sygnał, że ten chce odejść. Układ sił powinien stać się czytelniejszy po ostatecznym rozstrzygnięciu apelacji w sprawie sankcji; na razie zainteresowane kluby czekają na rozwój wydarzeń.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!