Arsenal może znaleźć się w gronie głównych kandydatów do pozyskania Erlinga Haalanda, jeśli Norweg odejdzie z Manchesteru City. Niepewność wokół klubu wzrosła po tym, jak uznano go za winnego 114 ze 115 zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych Premier League.
Manchester City odwołał się od werdyktu, ale możliwość dotkliwej kary punktowej budzi wątpliwości, czy klub zdoła zatrzymać największe gwiazdy, w tym Haalanda. Napastnik trafił na Etihad w 2022 roku za 60 mln euro i od tego czasu zdobył dla zespołu 169 bramek w 205 występach, co czyni go najskuteczniejszym napastnikiem w Anglii. Football Insider zalicza Arsenal do faworytów wyścigu, jeśli Norweg zdecyduje się odejść.
Manchester City zachowuje spokój w sprawie przyszłości napastnika, lecz kilka klubów monitoruje jego sytuację. Zainteresowane mają być także Barcelona i Paris Saint-Germain, a Real Madryt również śledzi rozwój wydarzeń. Brak klauzuli dotyczącej spadku może sprawić, że w razie konieczności sprzedaży City zażąda za swojego gwiazdora wysokiej kwoty.
Według Graeme’a Baileya Haaland i jego otoczenie rozważali transfer w 2027 roku, niezależnie od tego, czy Manchester City spadnie z ligi. Arsenal miał już skontaktować się z przedstawicielami Norwega.
Arsenal ma dysponować budżetem pozwalającym na przeprowadzenie transferu, a zespół Mikela Artety potrzebuje napastnika na poziomie Haalanda i ma na rynku niewiele alternatyw. Norweg może jednak preferować Barcelonę, która od kilku lat widzi w nim długoterminowego następcę Roberta Lewandowskiego, choć jej pole manewru ograniczają problemy finansowe. O szansach londyńczyków może też przesądzić ambicja samego piłkarza, by pobić rekord strzelecki Alana Shearera w Premier League. Haaland ma na koncie 117 bramek i do wyniku Anglika brakuje mu 143 trafień, a Arsenal może zaoferować mu dalszą grę w tej lidze.
