Barcelona przygotowuje plan sprowadzenia Erlinga Haalanda na wypadek, gdyby sytuacja prawna Manchesteru City doprowadziła do poważnej zmiany statusu klubu. Według Fichajes napastnik jest priorytetowym celem władz katalońskiego zespołu z Joanem Laportą na czele, choć na razie nie toczą się jeszcze aktywne negocjacje transferowe.
26-letni Norweg miałby otrzymać ofertę pięcioletniego kontraktu, który wiązałby go z Barceloną do 2031 roku. Roczna pensja wynosiłaby około 31,5 mln euro, czyli dokładnie tyle, ile Haaland zarabia obecnie w Anglii. Zawodnik dołączył do Manchesteru City w 2022 roku, przechodząc z Borussii Dortmund za 60 mln euro. Barcelona szuka środkowego napastnika, który poprowadziłby jej atak przez dłuższy czas, a trener Hansi Flick uważa ponoć Haalanda za idealnego kandydata do tej roli.
W planie taktycznym Haaland miałby grać w środku ataku, obok Raphinhi i Lamine’a Yamala. Jego warunki fizyczne, poruszanie się za linią obrony i skuteczność w wykańczaniu akcji mogłyby dać Barcelonie nowe możliwości w ofensywie. Klub mógłby też oprzeć na nim przyszłość swojej ofensywy, a pozostałe opcje w ataku zapewniłyby Flickowi większą elastyczność w trakcie wymagającego sezonu. Długoterminowa umowa dawałaby Haalandowi stabilność, lecz Barcelona zamierza najpierw obserwować rozwój spraw dotyczących Manchesteru City, a dopiero potem zdecydować, czy złożyć formalną ofertę.
Kluczowa pozostaje sytuacja prawna Manchesteru City i jej możliwe konsekwencje sportowe. Doniesienia o surowej karze, w tym potencjalnej degradacji, mogą skłonić City do ponownego przeanalizowania przyszłości kilku czołowych piłkarzy. Barcelona byłaby gotowa wykorzystać taką okazję, ale ewentualne porozumienie wiązałoby się ze sporymi wyzwaniami finansowymi. Zarobki Haalanda mocno obciążyłyby budżet klubu, który cały czas walczy o poprawę swojej sytuacji ekonomicznej – pięcioletnia umowa na takim poziomie oznaczałaby ogromny wydatek. Barcelona mogłaby zdecydować się na ten ruch tylko wtedy, gdyby dało się go przeprowadzić bez uszczerbku dla szerszego planu naprawy finansów. Haaland, uznawany za jednego z najskuteczniejszych strzelców w Europie, pasuje do zespołu opartego na kreatywnych graczach dogrywających piłkę, a jego obecność pod bramką rywali mogłaby zamieniać boiskową przewagę Barcelony na gole. Taki napastnik rzadko bywa realnie dostępny na rynku.
