Barcelona otwiera drzwi do odejścia Alejandro Balde, przygotowując grunt pod dalszą przebudowę składu pod wodzą Hansiego Flicka przed sezonem 2026/27. Jak donoszą media, kataloński klub jest gotowy na sprzedaż swojego obrońcy, mimo że jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Manchester City przygotowuje ofertę za 22-letniego defensora, która według niektórych doniesień może sięgnąć nawet 70 milionów euro. Władze Barcelony podchodzą jednak do tych rewelacji z dużą rezerwą i nieufnością, nie będąc w pełni świadomymi prawdziwych intencji angielskiego klubu. Wewnętrzna wycena zawodnika w stolicy Katalonii oscyluje wokół 50 milionów euro i właśnie taka kwota ma być wystarczająca, aby sfinalizować transfer wychowanka słynnej La Masii jeszcze w tym oknie.
Taktyczna rewolucja i nowe twarze na Camp Nou
Status Balde w zespole uległ zmianie, a zawodnik stracił miano niepodważalnego gracza podstawowego składu, mimo rozegrania 42 spotkań w minionym sezonie. Ewentualne odejście reprezentanta Hiszpanii nie pokrzyżuje planów klubu, ponieważ Barcelona jest pewna pozyskania Joao Cancelo. Dodatkowo na liście życzeń znajduje się Marc Cucurella z Chelsea, który jest postrzegany jako kluczowy cel transferowy w przypadku sprzedaży 22-latka. Sprzedaż ta ma pomóc w sfinansowaniu wzmocnień na bardziej newralgicznych pozycjach w zespole.
Z perspektywy Manchesteru City, Balde idealnie wpisuje się w wymagania Enzo Mareski, który ma zastąpić Pepa Guardiolę na stanowisku trenera. Hiszpan dysponuje przyspieszeniem pozwalającym dominować na flance oraz techniką niezbędną do gry w posiadaniu piłki. Choć Balde miewał problemy w sztywnych strukturach pozycyjnych Barcelony, jego dynamika i umiejętność wyprowadzania piłki pod presją mogą stać się potężną bronią w Premier League. Kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak adaptacja do rygorystycznej dyscypliny taktycznej wymaganej od bocznych obrońców w systemie Mareski.
