Barcelona rozpoczęła swoją azjatycką trasę meczem towarzyskim przeciwko Vissel Kobe, jednak spotkanie zostało zakłócone przez poważny cyberatak. Problemy techniczne spowodowały, że klub był zmuszony do udostępnienia drugiej połowy za darmo na swoim oficjalnym kanale YouTube, co przełoży się na straty finansowe.
W skrócie:
- Barcelona padła ofiarą cyberataku podczas meczu towarzyskiego z Vissel Kobe w Azji
- Kibice, którzy zapłacili za dostęp do transmisji (10€ za mecz lub 40€ za całą trasę), otrzymają zwrot pieniędzy
- Aby obejrzeć pozostałe dwa mecze w Korei Południowej, fani będą musieli przejść nowy proces rejestracji
Hakerzy uderzają w finansowe plany Barcelony
Według doniesień Mundo Deportivo, kataloński klub wcześniej zaoferował fanom możliwość zapłacenia 10 euro za obejrzenie pojedynczego meczu lub 40 euro za dostęp do wszystkich spotkań przedsezonowych za pośrednictwem dedykowanej platformy. Sytuacja skomplikowała się, gdy pierwsza połowa meczu przeciwko Vissel Kobe nie mogła być oglądana z powodu ataku hakerskiego, co zmusiło Barcelonę do transmitowania drugiej połowy za darmo na swoim oficjalnym kanale YouTube.
To spory cios dla klubowych finansów, które i tak nie są w najlepszej kondycji. Barcelona musi teraz zwrócić pieniądze wszystkim kibicom, którzy zapłacili za usługę. Co więcej, aby obejrzeć pozostałe dwa mecze trasy w Korei Południowej - przeciwko Seoulowi w czwartek, 31 lipca oraz przeciwko Daegu w poniedziałek, 4 sierpnia - fani będą musieli przejść zupełnie nowy proces rejestracji.
Jest to kolejny problem wizerunkowy dla klubu, który w ostatnich latach zmaga się z różnymi trudnościami zarówno na boisku, jak i poza nim. Warto przypomnieć, że wcześniej prezydent Barcelony Joan Laporta komentował politykę transferową klubu, zapowiadając brak nowych transferów, co również nie spotkało się z entuzjazmem ze strony kibiców.
Cyberatak na transmisję meczu to przypomnienie, że nawet największe kluby piłkarskie nie są odporne na współczesne zagrożenia cyfrowe. W czasach, gdy streaming staje się coraz ważniejszym źródłem przychodów dla klubów sportowych, zapewnienie bezpieczeństwa takich transmisji staje się priorytetem.
