Ferran Torres znajduje się na wylocie z Barcelony, a o jego podpis walczą teraz dwa europejskie potęgi. Jak informuje dziennikarz L’Équipe, Tanzi Loïc, Liverpool oraz Paris Saint-Germain wyraziły poważne zainteresowanie 26-letnim reprezentantem Hiszpanii. Kataloński klub wystawił napastnika na listę transferową, chcąc sfinalizować transakcję jeszcze przed zamknięciem letniego okna.
Pośpiech Barcelony wynika z konkretnych zapisów finansowych. Władze z Camp Nou dążą do sprzedaży Torresa, aby uniknąć konieczności przelania kolejnej raty na konto Manchesteru City za transfer zawodnika. Kontrakt Hiszpana wygasa z końcem przyszłego sezonu, co czyni obecne lato ostatnią okazją na uzyskanie satysfakcjonującej kwoty. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Barcelona nie chce ryzykować utraty gracza za darmo lub dopłacania do jego poprzedniego transferu.
Cena idzie w górę po udanym mundialu
Początkowo Paris Saint-Germain liczyło na tani zakup ze względu na zbliżający się koniec umowy piłkarza. Plany paryżan pokrzyżował jednak Liverpool, który oficjalnie włączył się do licytacji. Dodatkowym czynnikiem windującym cenę są występy Torresa na Mistrzostwach Świata, gdzie pokazał się z bardzo dobrej strony. Większa konkurencja na rynku sprawiła, że Barcelona może teraz oczekiwać wyższej kwoty niż pierwotnie zakładano, co komplikuje negocjacje z mistrzem Francji.
Liverpool szuka wzmocnień w ataku, a wszechstronność byłego gracza Valencii idealnie wpisuje się w potrzeby klubu z Premier League. Torres może grać zarówno na skrzydle, jak i w roli fałszywej dziewiątki, co przyciąga uwagę trenerów. Chociaż PSG jako pierwsze nawiązało kontakt, determinacja Anglików oraz rosnąca wartość rynkowa zawodnika sprawiają, że walka o jego podpis rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach. Barcelona czeka na najwyższą ofertę, by domknąć budżet.
