Władze Atletico Madryt postanowiły błyskawicznie zareagować na doniesienia łączące ich kluczowego zawodnika z ligowym rywalem. W oficjalnym komunikacie przekazanym dziennikowi AS, klub ze stolicy Hiszpanii kategorycznie wykluczył możliwość negocjacji z Dumą Katalonii.
“There is no amount of money for which Barça can buy Julián Álvarez. He will not be transferred to Barcelona”.
“Either they pay the release clause for €500m or there is no deal”. https://t.co/fCpGzzDgJS
„Nie istnieje żadna kwota, za którą Barca mogłaby kupić Juliana Alvareza. Nie zostanie on sprzedany do Barcelony” – brzmi stanowcze stanowisko klubu. Atletico nie zamierza iść na żadne ustępstwa w tej sprawie, stawiając sprawę jasno: „Albo zapłacą klauzulę odejścia wynoszącą 500 milionów euro, albo nie ma mowy o żadnym porozumieniu”.
Tak ostra reakcja madrytczyków pokazuje, że klub wyciągnął wnioski z przeszłości. Wcześniejsze transfery między tymi zespołami, jak choćby głośne przejście Antoine'a Griezmanna za 120 milionów euro, budziły ogromne kontrowersje prawne i finansowe. Tym razem Atletico wysyła jasny sygnał, że nie zamierza wzmacniać bezpośredniego konkurenta.
