Lance Stroll może nie wystartować w swoim domowym wyścigu o Grand Prix Kanady. Kanadyjski kierowca przeszedł operację dłoni w Barcelonie, a zespół Aston Martin intensywnie pracuje nad planem zastępczym, który mógłby objąć zaangażowanie doświadczonego zawodnika z zewnątrz lub jednego z rezerwowych.
Przerwana seria startów Strolla
Stroll wycofał się z udziału w Grand Prix Hiszpanii dosłownie na dzień przed wyścigiem. Powodem były utrzymujące się od sześciu tygodni bóle nadgarstka i dłoni. Co ciekawe, zawodnik ścigał się mimo urazu w takich rundach jak Arabia Saudyjska, Miami, Imola czy Monako, co tylko podkreśla jego determinację.
Nie była to jego pierwsza przygoda z bólem – w 2023 roku Stroll doznał złamania nadgarstka i palców u nogi podczas treningu kolarskiego, a mimo to wrócił na tor po dwóch tygodniach i ukończył wyścig w Bahrajnie na szóstej pozycji. Jak się jednak okazuje, tamten pośpiech mógł odbić się czkawką – obecne komplikacje zdrowotne są najprawdopodobniej powiązane z tamtym urazem i zabiegiem sprzed dwóch lat.
Udana operacja, ale niepewność pozostaje
Operację przeprowadził dr Xavier Mir – ten sam, który opiekował się Strollem po wypadku w 2023 roku. Zespół Aston Martin nie zdradził szczegółów dotyczących stanu zdrowia kierowcy, jednak według „The Mirror” zabieg zakończył się sukcesem. Mimo to przyszłość startu Lance’a w Montrealu stoi pod znakiem zapytania.
Szef operacyjny zespołu Aston Martin, Mike Krack, potwierdził, że planem A pozostaje start Strolla w Kanadzie. Jednocześnie zespół przygotowuje się na scenariusz, w którym potrzebne będzie zastępstwo.
Problem z rezerwowymi – Le Mans koliduje z GP Kanady
Rezerwowi kierowcy zespołu – Felipe Drugovich i Stoffel Vandoorne – są w tym samym czasie zaangażowani w legendarny wyścig 24h Le Mans. Drugovich ma wystartować w barwach Peugeota, a Vandoorne zasiąść za kierownicą Cadillaca.
Teoretycznie Aston Martin może zdecydować się na wycofanie jednego z nich z Le Mans. W szczególności Drugovich wydaje się być gotowy do takiego ruchu – od zwycięstwa w Formule 2 w 2022 roku wciąż czeka na swoją szansę w F1.
Doświadczona alternatywa – Valtteri Bottas?
Ciekawą opcją może okazać się także Valtteri Bottas. Aston Martin korzysta z jednostek napędowych Mercedesa, co daje im dostęp do puli kierowców rezerwowych niemieckiego producenta. Fin w tym sezonie nie związał się na stałe z żadnym zespołem, a zadeklarował gotowość do udziału we wszystkich 24 rundach mistrzostw świata. Start w Kanadzie mógłby być dla niego szansą na przypomnienie się zespołom przed sezonem 2026.
Zespół Aston Martin nie zamierza jednak podejmować pochopnych decyzji. Jak zaznaczył Mike Krack:
„Poczekamy kilka dni i wtedy podejmiemy decyzję”.
Wszystko wskazuje więc na to, że kluczowe będą najbliższe dni – zarówno dla Strolla, jak i dla zespołu. GP Kanady to wyjątkowy moment w sezonie dla kierowcy z Montrealu, jednak zdrowie pozostaje priorytetem. Jeśli nie uda się mu powrócić na czas, Aston Martin będzie musiał postawić na plan awaryjny
