Aryna Sabalenka wyrasta na jedną z głównych bohaterek turnieju w Indian Wells, ale tym razem nie tylko ze względu na formę sportową. Liderka światowego rankingu oficjalnie ogłosiła zaręczyny z Georgiosem Frangulisem. Jak donoszą media, do tego wyjątkowego wydarzenia doszło we wtorek, 3 marca, tuż przed rozpoczęciem zmagań w prestiżowym turnieju WTA 1000.
Białorusinka przyznała po zwycięstwie nad Himeno Sakatsume, że moment oświadczyn był dla niej ogromnym zaskoczeniem, mimo że podświadomie przeczuwała nadchodzące zmiany. Cały sztab tenisistki brał udział w spisku, a agentka Sabalenki namówiła ją na rzekome „ważne spotkanie”. 27-letnia zawodniczka wyznała, że była tak zmęczona, że zrezygnowała z makijażu i założyła zwykłe dżinsy, co później stało się powodem jej łez i stresu przed obiektywem aparatu.
Wielkie emocje i gratulacje od gwiazd tenisa
Georgios Frangulis, założyciel marki Oakberry, spotyka się z Sabalenką od 2024 roku i jest stałym członkiem jej zespołu podczas turniejów. Wiadomość o ich zaręczynach wywołała poruszenie w świecie tenisa. Gratulacje młodej parze złożyli już między innymi Novak Djokovic, Coco Gauff, Carlos Alcaraz oraz Paula Badosa. Sabalenka poprosiła fotografa, by podczas uwieczniania tej chwili skupił się na pierścionku, a nie na jej twarzy, gdyż czuła się nieprzygotowana do sesji.
Czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie planuje na razie daty ślubu, skupiając się na walce o pierwszy triumf w Indian Wells. Po pokonaniu Sakatsume 6-4, 6-2, Sabalenka przygotowuje się do niedzielnego starcia z Jaqueline Cristian w trzeciej rundzie. Jeśli wygra, w kolejnej fazie może zmierzyć się z Naomi Osaką. Liderka rankingu kontynuuje grę w turnieju, mając za sobą jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu prywatnym.
