Arsenal wciąż wierzy w finał. Podaje pięć ważnych powodów!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
6 maja 2025 13:14
Arsenal wciąż wierzy w finał. Podaje pięć ważnych powodów!

Arsenal stoi przed ogromnym wyzwaniem – po pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów z PSG przegrywa 0:1 i potrzebuje czegoś wyjątkowego, by marzyć o finale w Monachium. Ale jeśli coś charakteryzowało ten sezon „Kanonierów”, to właśnie nieprzewidywalność i wielkie momenty - czytamy na oficjalnej stronie klubu z Londynu.

Arsenal wie, jak zdobywać bramki na wyjazdach

Choć przed nimi zadanie strzelenia co najmniej jednego gola, żeby zachować szanse na awans, to akurat skuteczność na wyjazdach nie jest problemem tej drużyny. W obecnym sezonie Ligi Mistrzów Arsenal zdobył aż 16 bramek w meczach wyjazdowych – więcej niż kiedykolwiek w historii swoich występów w tych rozgrywkach. Wygrane 7:0 z PSV, 5:0 ze Sportingiem czy dwa kluczowe trafienia na Santiago Bernabeu pokazują, że „Kanonierzy” potrafią grać ofensywnie i skutecznie z dala od domu. Tak imponujący dorobek strzelecki może być kluczem do sukcesu na Parc des Princes.

Więcej o przewidywanych składach i typach na to spotkanie można przeczytać w naszym artykule: PSG – Arsenal: typy, składy, oferta (07.05.2025).

Historia zna takie zwroty akcji

Choć odrobienie strat w półfinale Ligi Mistrzów nie należy do codziennych zjawisk, to jednak zdarzało się wielokrotnie. W samej ostatniej dekadzie aż trzy drużyny potrafiły odwrócić losy rywalizacji po przegranej w pierwszym meczu. Liverpool w 2019 roku wyeliminował Barcelonę po niesamowitym 4:0 na Anfield, Tottenham tego samego roku dramatycznie wyrzucił Ajax za burtę dzięki golowi w ostatnich sekundach, a Real Madryt w 2022 r. dokonał remontady przeciwko Manchesterowi City. Te przykłady pokazują, że dopóki piłka w grze – wszystko jest możliwe.

Jeśli szukacie dodatkowych okazji na to spotkanie, warto sprawdzić promocję: Superbet na mecz PSG – Arsenal: dodatkowy bonus 400 PLN.

Arsenal umie wracać po porażkach

Odwracanie losów dwumeczów to nie nowość dla Arsenalu. Klub dokonał tego siedmiokrotnie w historii europejskich rozgrywek, w tym dwukrotnie w Lidze Mistrzów przeciwko FC Porto. Ostatni taki powrót miał miejsce zaledwie rok temu, kiedy po przegranej 0:1 w Portugalii „Kanonierzy” wyrównali w rewanżu, a następnie wygrali serię rzutów karnych. Co więcej, od kiedy Mikel Arteta objął zespół, Arsenal odrobił straty i wygrał 23 spotkania we wszystkich rozgrywkach. To drużyna, która nie spuszcza głowy po niepowodzeniach, lecz walczy do końca.

PSG nie lubi grać pod presją w takich momentach

Choć PSG ma przewagę, historia pokazuje, że paryżanie często nie radzą sobie z jej utrzymaniem. W ciągu ostatniej dekady aż pięciokrotnie odpadali z Ligi Mistrzów mimo wygranej w pierwszym meczu. Najbardziej pamiętna była katastrofa z Barceloną w 2017 roku, kiedy po wygranej 4:0 przegrali na Camp Nou 1:6 i odpadli w dramatycznych okolicznościach. Nawet w tej edycji, choć wyszli cało z dwumeczu z Aston Villą, przegrali rewanż u siebie. To dowód, że PSG potrafi gubić się, gdy stawka rośnie, a presja zaczyna ciążyć.

Dla typerów przewidujących awans któregoś zespołu przygotowano specjalną ofertę: 400 PLN za poprawny typ na awans w meczu PSG – Arsenal.

Parc des Princes nie jest twierdzą nie do zdobycia

Paryżanie nie mają najlepszych wspomnień z półfinałami Ligi Mistrzów na własnym stadionie. Przegrali wszystkie trzy dotychczasowe spotkania na tym etapie rozgrywek u siebie – z Milanem, Manchesterem City i Borussią Dortmund. Arsenal natomiast dobrze czuje się na francuskiej ziemi – w ostatnich dziewięciu wyjazdach do Francji w Lidze Mistrzów przegrał tylko raz, a oba mecze na Parc des Princes kończyły się dla „Kanonierów” bez porażki. Co więcej, londyńczycy mają za sobą cztery wygrane z rzędu na wyjazdach w Lidze Mistrzów – ewentualne piąte zwycięstwo byłoby ich rekordem i jednocześnie przypieczętowaniem awansu do finału.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!