Arsenal przygotowuje się do potężnej ofensywy transferowej, planując wydać nawet 250 milionów funtów na wzmocnienie składu. Jak donoszą media, głównymi celami dyrektora sportowego Andrei Berty zostali Morgan Rogers oraz Bruno Guimaraes. Mikel Arteta dąży do gruntownej przebudowy zespołu, aby zwiększyć jego konkurencyjność w nadchodzącym sezonie.
Sytuacja wokół Morgana Rogersa nabiera tempa, ponieważ Arsenal osiągnął już porozumienie z obozem zawodnika w sprawie pięcioletniego kontraktu. Aston Villa stawia jednak twarde warunki i może żądać za swojego gracza nawet 130 milionów funtów. Rogers, który może grać jako ofensywny pomocnik lub na skrzydle, ma wypełnić lukę po Leandro Trossardzie, łączonym z transferem do Besiktasu, oraz zastąpić mało stabilnego formą Gabriela Martinelliego.
Walka o środek pola i wielkie pieniądze
Równolegle trwają intensywne starania o Bruno Guimaraesa, który według Davida Ornsteina poinformował już Newcastle United o chęci przenosin do Londynu. Choć pojawiają się doniesienia o kwotach rzędu 120 milionów funtów, Arsenal liczy na sfinalizowanie transakcji za znacznie mniejszą sumę. Fabrizio Romano podał, że oferta opiewająca na 65 milionów funtów została odrzucona, ale klub z Emirates Stadium jest gotowy podbić stawkę do 80 milionów, by zabezpieczyć mobilność w środkowej strefie boiska.
Sprowadzenie Brazylijczyka jest priorytetem, ponieważ przyszłość Christiana Norgaarda w klubie stoi pod znakiem zapytania, a Martin Zubimendi stracił status gracza podstawowego składu. Oprócz Rogersa i Guimaraesa, na liście życzeń Arsenalu znajdują się także Ayyoub Bouaddi, Julian Alvarez oraz nowy bramkarz. Mikel Arteta osobiście naciska na finalizację tych ruchów, widząc w nich jedyną drogę do wyeliminowania słabości obecnego systemu taktycznego.
