Carlos Alcaraz od dłuższego czasu zmaga się z urazem nadgarstka, który wykluczył go z Roland Garros oraz Wimbledonu. Choć kibice liczyli na szybki powrót, najnowsze materiały z treningów sugerują, że przerwa Hiszpana może potrwać znacznie dłużej.
Sytuacja lidera światowego tenisa staje się dramatyczna po tym, jak zabrakło go na liście zgłoszeń do Canadian Open. Greg Rusedski, analizując nagrania udostępnione przez zawodnika na Instagramie, zauważył niepokojące detale w jego ruchu. Były brytyjski tenisista zwrócił uwagę, że Alcaraz unika realnego uderzania piłki przy serwisie, jedynie markując ruch i pozwalając piłce upaść na ziemię. To rodzi pytania o faktyczny stan zdrowia gwiazdora, który spadł już na trzecie miejsce w rankingu ATP, ustępując miejsca Alexandrowi Zverevowi.
Rusedski bije na alarm przed US Open
Analiza Rusedskiego nie pozostawia złudzeń co do formy fizycznej młodego mistrza. „Byłbym zszokowany, gdyby zagrał w US Open! To wideo daje mi więcej pytań niż odpowiedzi i mówi mi tylko, że dzieje się coś znacznie poważniejszego, skoro on właściwie nie uderza piłki” – ocenił ekspert w programie Off Court. Rusedski dodał, że z perspektywy trenera i zawodnika jest głęboko zaniepokojony, a nagranie wygląda bardziej na reklamę akademii niż realny powrót do wyczynowego sportu.
Nie tylko Rusedski widzi powody do obaw, ponieważ podobną opinię wyraził Boris Becker, twierdząc, że Alcaraz jest wciąż bardzo daleko od powrotu. Mimo to w otoczeniu Hiszpana pojawiają się głosy nadziei na start w Cincinnati Open, gdzie zawodnik ma bronić 1000 punktów za zeszłoroczne zwycięstwo. Jeśli Alcaraz nie wróci do gry 11 sierpnia, jego sytuacja w rankingu ulegnie dalszemu pogorszeniu, co przy obecnej absencji trwającej od turnieju w Barcelonie, staje się coraz bardziej prawdopodobnym scenariuszem.
