Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, 26-letniego napastnika Atletico Madryt. Jak donoszą media, Kanonierzy są gotowi rozpocząć negocjacje, aby ubiec Barcelonę w walce o Argentyńczyka. Londyński klub widzi w nim kluczowy element przebudowy swojej formacji ofensywnej.
Julian Alvarez ma za sobą udany czas w zespole Diego Simeone, gdzie stał się fundamentalną postacią ataku. W ostatnim sezonie wystąpił w 49 meczach, w których miał bezpośredni udział przy 29 bramkach. Jego wszechstronność pozwala mu grać nie tylko na środku ataku, ale także na skrzydłach. Arsenal liczy, że Argentyńczyk podniesie jakość drużyny i będzie rywalizował o miejsce w składzie z Viktorem Gyokeresem lub zastąpi na lewej stronie Gabriela Martinelliego czy Leandro Trossarda.
Zaporowa cena za mistrza świata
Mimo wielkich ambicji Arsenalu, Atletico Madryt nie zamierza ułatwiać transferu swojej gwiazdy. Hiszpański klub odrzucił już wcześniejsze zakusy Barcelony i twardo deklaruje, że Alvarez jest nietykalny. Choć rynkowi gracze szacowali, że oferta w granicach 150 milionów euro mogłaby przekonać madrytczyków, władze klubu odsyłają zainteresowanych do klauzuli odstępnego. Wynosi ona astronomiczne 500 milionów euro, co ma skutecznie odstraszyć potencjalnych kupców tego lata.
Kluczową rolę w rozmowach ma odegrać dyrektor sportowy Arsenalu, Andrea Berta. Włoch przez ponad dekadę pracował w strukturach Atletico Madryt, co Londyńczycy chcą wykorzystać jako swój największy atut negocjacyjny. Na ten moment piłkarz nie zgłosił chęci odejścia ze stolicy Hiszpanii, a Atletico planuje budować zespół na kolejny sezon właśnie wokół niego. Arsenal musi przygotować ofertę, która przełamie opór hiszpańskiego giganta.
