Okienko transferowe jeszcze oficjalnie się nie rozpoczęło, a władze Arsenalu już szykują konkretne działania. Po raz trzeci z rzędu kończąc sezon Premier League na drugim miejscu, „Kanonierzy” wiedzą, że do upragnionego tytułu potrzebne są wzmocnienia – i to już teraz.
Mikel Arteta nie ukrywa, że letnie transfery mają kluczowe znaczenie dla przyszłości jego projektu. Od 1 czerwca kluby Premier League mogą formalnie kupować i sprzedawać zawodników, ale wiele wskazuje na to, że Arsenal nie będzie czekał ani dnia dłużej. W grze są trzy istotne ruchy, które mogą zostać sfinalizowane już w tym tygodniu.
Gyokeres na celowniku Arsenalu
Jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia ofensywy jest Viktor Gyokeres. Napastnik Sportingu ma za sobą imponujący sezon, a londyński klub jest wymieniany jako faworyt do jego pozyskania. Sam zawodnik nie potwierdził jeszcze decyzji o transferze, ale w rozmowie z mediami przyznał, że „lato może przynieść różne scenariusze”.
Arsenal ma być gotowy zapłacić za niego 60 milionów funtów i zaoferować tygodniówkę na poziomie 200 tysięcy. Według informacji zbliżonych do klubu, formalna oferta już trafiła do Sportingu.
Zubimendi coraz bliżej Londynu
Drugim nazwiskiem na liście Arsenalu jest Martin Zubimendi. Hiszpański pomocnik Realu Sociedad od dawna był obserwowany przez sztab Artety. Jak donoszą źródła bliskie klubowi, zawodnik zgodził się na przenosiny do Londynu, a Arsenal zamierza aktywować jego klauzulę wykupu w wysokości nieco ponad 50 milionów funtów.
Zubimendi już przed rokiem odrzucił ofertę Liverpoolu, a teraz wydaje się być gotów na zmianę otoczenia i spróbowanie sił w Premier League.
Zinchenko na wylocie?
Z drugiej strony, możliwe są też odejścia. Jednym z graczy, których przyszłość na Emirates stoi pod znakiem zapytania, jest Oleksandr Zinchenko. Choć Ukrainiec pojawił się na boisku w ostatnim meczu sezonu, jego rola w zespole systematycznie malała.
W hierarchii lewych obrońców może być już niżej niż młody Myles Lewis-Skelly, a także Riccardo Calafiori czy wracający do zdrowia Jurrien Timber. Na domiar złego Kieran Tierney również otrzymywał więcej minut, mimo wcześniejszych spekulacji o jego odejściu.
Zinchenko nie może narzekać na brak zainteresowania – jego wszechstronność i doświadczenie sprawiają, że może być łakomym kąskiem dla wielu europejskich drużyn.
