Arsenal zainteresował się Kimem Min-jae, środkowym obrońcą Bayernu Monachium, i może włączyć się do walki o jego transfer w styczniu. Bayern ma oczekiwać za 29-latka około 40 mln euro, a o zawodnika zabiegają także inne kluby.
Jak informuje Daily Briefing, Arsenal szuka wzmocnienia środka obrony po kontuzji Piera Hincapiego, który przez kilka tygodni nie będzie dostępny. Kim trafił do Bayernu z Napoli w lipcu 2023 roku, po ugruntowaniu pozycji jednego z najlepszych obrońców Serie A, i przybył do Monachium z dużymi oczekiwaniami. Nie zdołał jednak wywalczyć miejsca w podstawowym składzie na stałe, a jego występy cechowała nierówność. W sezonie 2025/26 rozegrał 37 spotkań i 2051 minut, strzelił jednego gola i zaliczył jedną asystę. W obecnym sezonie wystąpił w sześciu meczach, opuścił tylko dwa i zgromadził 489 minut.
Pomysł transferu budzi wątpliwości także ze względu na profil zawodnika. Kim jest prawonożny, a Arsenal ma już kilku środkowych obrońców o podobnej charakterystyce. Mikel Arteta ma wystarczające zabezpieczenie na środku obrony, więc kontuzja Hincapiego nie oznacza, że Koreańczyk byłby jego bezpośrednim zastępcą. Latem z Aston Villi dołączył Ezri Konsa, dlatego sprowadzenie kolejnego gracza na prawą stronę defensywy zwiększyłoby konkurencję w tej części składu.
Bayern nie musi jednak zgadzać się na odejście piłkarza w trakcie sezonu. Pojawiły się doniesienia, że Vincent Kompany chce zablokować zimową sprzedaż, a styczniowy transfer uznaje się za mało realny. Kontrakt Kima obowiązuje do czerwca 2028 roku, a Bayern w najbliższym czasie ma planować rozmowy o jego przedłużeniu. Raport nie wymienia rywali Arsenalu, ale według niedawnych doniesień znaczna część zainteresowania obrońcą pochodzi z Premier League – wśród klubów wskazywane są Aston Villa i Tottenham.
